Kupę czasu zajęło mi prasowanie tego motyla, zdaję się na daremne gdyż po 5 minutach gorzej wyglądał nawet niż jako motyl wyprany. Nie będę ukrywać, że moje serce zostało skradzione właśnie przez niego. I mimo, że nastała jesień i powinnam opatulać się ciepłym sweterkiem zamiast nim, będzie moją miłością niezależną od pory roku.
Właśnie odkryłam jak fajnie brzmią słowa miłość niezależna...
czapa - H&M
szalik - sh
bluzka - River Island / sh
legginsy - H&M
torebka - Primark
kozaki - Aldo
| fot. Jarek Szewczyk |