Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paski. Pokaż wszystkie posty

Wish list - spring / summer 2014

02 maja 2014
Pomału przygotowuję swoją szafę na lato zaopatrując ją pastelowe kolory, a nawet panterkę i inne zwierzęce motywy (o czym przekonacie się już niebawem ;)). Przedstawiam Wam zatem listę rzeczy, które widziałabym u siebie.

"One, two, three, four! "

03 marca 2014

Jeśli myślicie, że paski zarezerwowane są tylko na lato - nic bardziej mylnego! Postanowiłam Wam udowodnić, że niezależnie czy jest marzec czy środek lipca, marynistyczny styl może towarzyszyć nam o każdej porze roku. Wiem, że plaża i morze byłyby najlepszymi przyjaciółmi pasiastej sukienki. Wiem również, że została stworzona by podbijać świat na elegancko. Jedno nie wyklucza drugiego - jej uniwersalność mnie zadziwia. Daje sporo możliwości, jeśli tylko lubimy zabawę z marynarskimi wzorami. Ja gwarantuje Wam, że w tym wypadku biała marynarka czyni cuda, ale czekam aż mnie zawstydzicie. Rzucajcie propozycjami z czym tą ślicznotkę (sukienkę) zeswatać!

sukienka / dress - sh     marynarka / jacket - vivilli     koturny / wedges - laredoute

"I'm one year older now"

10 kwietnia 2013
Tak się złożyło, że akurat 10 kwietnia - czyli dziś wypadają moje urodziny, tym razem dwudzieste drugie - brzmi to trochę strasznie! Chociaż powinnam już przyzwyczaić się do dwójki z przodu to jakoś tak trudno, szczególnie gdy zbierze mnie na wspomnienia do moich nastek. Nie załamuje się jednak, bo nowy wiek to nowe możliwości, nowe marzenia oraz nowe cele do których chce się dążyć. I tego właśnie sobie życzę, jeszcze więcej chęci, więcej optymizmu no i może kilku centymetrów więcej :). No i jeszcze jedno małe - wielkie życzenie mam nadzieję, że będziecie wspierać mnie tak jak do tej pory w mojej blogowej przygodzie! :)

boyfriendy - laredoute
pasiak - h&m
marynarka - sheinside
torba - zara









fot. Ania B.


"The stripes"

03 kwietnia 2013
Pasiaste spodnie czy leginsy jednym wychodzą już bokiem (o czym dowiedziałam się z fejsbuczka), innym przypominają zeberkę (nic tylko położyć się na ulicy i udawać pasy), jeszcze inni chichoczą cicho pod nosem na ich widok, a ja się zachwycam i nie stanowię wyjątku! Jest na coś szał i owczy pęd, jednak należę do osób, które nie koniecznie nadążają za tym co fajne a co nie. Raczej dojrzewam do niektórych decyzji przez dłuższy czas, żeby w końcu stwierdzić, "hm, to nie takie złe, nawet genialne powiedziałabym!". W tym przypadku jednak poszłam za tłumem, podobały mi się w sieci, podobały mi się na żywo, koniecznie musiałam się przekonać czy będę się również sobie podobała. Z początku paski niewinnie towarzyszyły mi w kuchni, 30 minut później już kroczyłam swobodnie po ulicy. Stąd prosty wniosek - pasiasty spodzień wciąż podoba mi się na kimś, no i na mnie również! 

kurtka - sh
bluza - wasted
leginsy - avaro
czapa - stylepit







"Imagine what you wanna see"

17 marca 2013
hat
Ostatnie centymetry śniegu znikają w tempie błyskawicznym. Jedynie poza miastem widoczne są jego pozostałości. Grzechem by było nie skorzystać i sezonu wiosennego nie otworzyć w szpilkach. To już chyba ten czas kiedy można pomału sobie pozwolić na szaleństwa, założyć ulubioną ramoneskę i póki co nieśmiało (ale ważne, że w ogóle!) spędzić w niej kilka chwil. Ja już się cieszę, widok słońca wpadającego przez okno do pokoju jakoś tak pozytywniej nastraja. Wtedy wstaję chętniej, chętniej zakładam spódnicę, a nawet chętniej wychodzę z domu (życie domoluba bywa trudniejsze!).

P.S. Terapia pastelowa pomogła tylko na chwile, teraz do kompletu postanowiłam dokupić cebulkę kwiatka, jeśli uda mi się go wyhodować by puścił pąki oznaczać to będzie, że wiosna rozpoczyna się na dobre, jeśli nie - wolę nie wiedzieć co mi zrobicie za moje proroctwa :). 

bluzka - vivilli
spódnica - vivilli
kapelusz - vintage
rajstopy - kontri
buty - vintage
torba - zara









fot. Mariusz B.

"The stripes"

16 listopada 2012
Co sądzicie o paskach? Wciąż potrafią zawrócić Wam w głowie czy są już na spalonej pozycji? Przyznam, że u mnie bywało różnie. Mieliśmy lepsze i gorsze momenty. Bo paski pogrubiają, wydłużają, a w tych mi nie do twarzy. Obecnie jestem na etapie uwielbienia i wielkich poszukiwań. Ogromny oversize, pasiaste spodnie to tylko część rzeczy "koniecznych". Na razie mam nieco mniejszy oversize i bardziej dziurawe niż pasiakowe spodnie, jednak bardzo blisko im do ideału z marzeń ;).

kapelusz - vintage
sweterek - stylepit
spodnie - laredoute






fot. Mariusz B.

"If you love it clap your hands"

14 września 2012
Kiedyś bycie szarym w szarobure dni było moim codziennym nawykiem, w końcu szafa wypełniona czernią pękała w szwach. Dziś śmiało mogę stwierdzić, że dużo przyjemniej mi się do niej zagląda, nie czuje się przytłoczona ciemnością, a widoczne w niej kolory napawają mnie optymizmem. Połączenie-pastelowo niebieskich spodni z różowymi Conversami są tego dowodem. I tak oto ta wesoła parka sprawdza się u mnie w pochmurne dni, a czerń towarzyszy tylko w paskach. 

parka - sh / next
bluzka - sh / gina tricot
spodnie - ax paris
conversy - la redoute






fot. Jarek Szewczyk