Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baby blue. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baby blue. Pokaż wszystkie posty

Białe boyfriendy i Nike Roshe Run

08 kwietnia 2015
Opuściłam się ostatnio w regularnym dodawaniu postów, wcześniej starałam się by dwa lub nawet trzy wpisy pojawiały się w ciągu tygodnia, ale ostatnio coś nie mogę wyrobić na zakrętach.

Słodkie pastele - ulubiony trend na wiosnę 2015

18 marca 2015
Nie chłonę trendów jak gąbka wodę, lubię jedynie wybierać z nich coś dla siebie i przede wszystkim takie, które potrafią przetrwać próbę czasu. No i właśnie takie są pastele, które już od kilku sezonów nam towarzyszą.

Wish list - spring / summer 2014

02 maja 2014
Pomału przygotowuję swoją szafę na lato zaopatrując ją pastelowe kolory, a nawet panterkę i inne zwierzęce motywy (o czym przekonacie się już niebawem ;)). Przedstawiam Wam zatem listę rzeczy, które widziałabym u siebie.

My baby blue

22 kwietnia 2014
Święta minęły jak pięć minut. I choć mogłam je spędzić aktywniej, nie mam wyrzutów sumienia. Podnoszenie i nadgryzanie coraz to nowego kawałka ciasta to najprzyjemniejsze ciężary jakie mogłam podnosić w ostatnich dniach. Mięśni na szczęście nie przeciążyłam! Zakwasów się nie nabawiłam! I w ten oto sposób mogę wrócić bez bólu do codzienności i spełnić obietnicę o jakiej wspominałam w poprzednim poście. Żebym nie była gołosłowna - Wielkanoc była pastelowa, tak jak to sobie zamierzyłam. I choć musiałam przyodziać znienawidzone przeze mnie cieliste rajstopy, muszę przyznać, że i tak poczułam się naprawdę rozpieszczona przez pogodę. W zeszłym roku taki strój by nie przeszedł i nie mowa tu o pudrowych kolorach, a śniegu po kostki. Tak więc w tym roku byłam lżejsza o puchowy płaszcz i cięższa o kilogram odłożony gdzieś na brzuchu. Podejrzewam, że to te pyszne rurki z kremem z przepisu mojej babci - najsłodszy kilogram!


kurtka / jacket - tutaj / here     spódnica / skirt - sh (h&m)     naszyjnik / necklace - iloko

Baby blue...

06 kwietnia 2012
Kwiecień plecień poprzeplata...i to prawda. Dzisiaj zerkam co rusz do okna obserwując kolejną falę deszczu, a dwa dni temu mogłam sobie pozwolić na paradowanie w sandałkach. Miałam nadzieję, że w święta również będę miała okazję, ale chyba nie tym razem :),
Jak się pewnie domyślacie owa para spodni należy do kanonu moich ulubionych ubrań. Pokazuję je już chyba po raz setny i na pewno zaliczą sto pierwszą odsłonę. Co do bluzeczki, wybaczcie, że jest wygnieciona. Obiecuję poprawę! :)


spodnie - h&m /sh
bluzeczka - sh
buty - avaro







fot. Mariusz B.