Cóż moje zamiłowanie do czerni jest przerażające. Miałam mocne postanowienie poprawy. Podczas wyprzedaży miałam nie połasić się na nic czarnego - oczywiście do domu wróciłam z parą czarnych rurek, oraz sukienką z dzisiejszego posta, gdybym jeszcze znalazła h&mowe czarne koturny na pewno trafiły by do kasy z pozostałymi rzeczami. Jednak poszukiwanie tych bucików są w toku :)
sweterek - sh
sukienka - h&m
torebka - primark (pożyczona od Cys)
baleriny - new yorker
| fot. Cys |