Bluza w kwiaty to był jak się okazuje zakup na lata. Dobry materiał robi swoje. W tym przypadku neopren, trzyma formę, w niezmienionej postaci.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woskowane spodnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woskowane spodnie. Pokaż wszystkie posty
Zdaje się, że popadłam w romans...nie taki oczywisty, bo z czernią. Byłam z nią trochę na bakier, odpoczywałam od niej i nie planowałam większego powrotu, bo swego czasu otaczała mnie z każdej strony. Czarna kredka na oku i jeszcze czarniejszy tusz, spodnie bluzka, sweter...wszystko na czarno. To były dawne czasy, wtedy jeszcze nie wiedziałam, że zdobycie się na kolor będzie takie trudne.
Mamy mało czasu dla siebie, dlatego wykorzystujemy go w pełni. Dużo rozmawiamy, próbując nadrobić uciekające dni. Planujemy. Spacerujemy. Ja zatrzymuję każdy krok, Ona goni za rozbawioną Polą. Dajemy sobie kopa, który ma motywować do działania. Nie jest prosto, jest za to przyjemnie. Czy to związek bez przyszłości? Nie! To przyjaźń na całe życie!
Zgubna moja nadzieja, zgubne przyzwyczajenia i nawet najpiękniejsza sukienka nie jest w stanie ich pokonać. Tak, mowa o spodniach, z którymi miałam pomału zrywać nasz związek. Ciągle żyjemy razem, na dobre i złe i to chyba porozstaniowy ból nie pozwala mi odejść. Myślę sobie co ja robię, kiedy nowa para marmurek ląduje na kupie dżinsów. To już nie mieści się w mojej głowie, a niedługo i szafie.
Jak rozstanie to tylko na chwilę i to w przypływie odgórnej konieczności. Jak jęczenie to tylko przy spadku ciśnienia. Dogorywam w fotelu, może chwilowa niemoc pozwoli mi się pozbyć kilku par - swoją drogą to byłaby bardzo mądra decyzja!
koszulka / t-shirt - aniesbrand spodnie / trousers - laredoute botki / boots - bershka
Nastał ten czas, pierwszy raz otworzyłam okno w moim pokoju by wpadło trochę wiosennego powietrza. Do tej pory byłam niezbyt ufna, ale skoro nawet kalendarz podpowiada, że to już ta pora to zaryzykowałam. Wcześniej ubiegał mnie mój brat chłodząc się w środku zimy siarczystym podmuchem. Ja tylko zdzierałam gardło by nie robił z domu lodówki. Wiecie, to się nazywa przewrażliwienie - jak często powtarzam, zmarzluchy tak mają! Zabawne to przecież, bo jeszcze kilka lat wstecz nie obawiałam się zimą rozebrać do rosołu i prezentować mojej nowej koszuli z rękawem 3/4. Teraz to nie jest takie proste, nawet gruby sweter to za mało. Temperatura przekonuje mnie jednak, że to już najwyższy czas by schować emu, grube płaszcze i zachłysnąć się świeżym powietrzem.
Dzisiejszy Dzień Kobiet spędzam w doborowym towarzystwie, z kieliszkiem dobrego wina i domową pizzą. W odwiedziny wpada Szarość Gwiazd. Już dawno zapowiedziała swoją wizytę, dlatego wyczekiwałam jej z utęsknieniem. Padło na nasze babskie święto -chyba nie mogłyśmy się wstrzelić w lepszą datę. Jestem pewna, że to będzie wspaniały czas. Zresztą jak zwykle! :)
Wam drogie Kobietki również życzę tak miło spędzonych chwil, w towarzystwie osób Wam bliskich. Z uśmiechem na twarzy, dobrym humorem i entuzjazmem.
sweter / sweater - tutaj / here spodnie / trousers - avaro buty / shoes - h&m naszyjnik / necklace - iloko
Kiedy myślisz, że nie masz się w co ubrać, a twoje ręce nie mają już siły składać kolejnych rzeczy, które przed chwilą wyrzuciłaś ze swojej szafy podczas poszukiwań to znak, że najlepiej pozostać danego dnia w piżamie! Najgorzej, jeśli przed nami dzień gdzie pidżama nie wyglądałaby odpowiednio. Czyli jakby nie było - codziennie! Staję przed tym problemem często, jednak dużo łatwiej mi wychodzi przekopywanie mojej kopalni ciuchów gdy gdzieś tam dostrzegam mały diament w postaci bąbelkowego swetra! Ciągle ratuje mnie z opresji. Towarzyszy podczas mniejszych czy większych wyjść. To koło ratunkowe, które warto na swojej półce mieć. Ja mam sweter, a Wy co? :)
Spotykacie na swojej drodze człowieczka w różowej czapie, która razi Was po oczach swym kolorem i co myślicie? Ja gdy przeglądam się w lustrze i widzę swoje odbicie nie mogę powstrzymać się od uśmiechu. Ta czapa to mała bomba, która po założeniu na głowę eksploduje i uwalnia miliony endorfin. Jeśli tego nie czujecie, żałujcie! Nie tylko koszulki z mega wypasionymi napisami mogą wprawiać w stan ogólnego rozbawienia! Gdy coś świeci na czubku Waszej głowy nie może być inaczej!
czapka / beanie - tutaj sweter / sweater - reserved spodnie / pants - laredoute buty / sneakers - house
Pamiętam czasy kiedy to w kraciastych spódnicach planowałyśmy z Modną Komodą występy artystyczne przed jej rodziną. Słodkie czasy podstawówki wywołują u mnie dziki chichot. Że niby ja chciałam śpiewać i tańczyć? Moja odwaga przed publicznymi występami zniknęła razem z ową spódnicą. Podejrzewam, że babcia wyrzuciła ją na fali wiosennych porządków lub kiedy byłam zajęta zabawą. To nie były czasy kiedy przed szafą spędzałam mnóstwo, czasu, stąd nie tak szybko zorientowałam się o jej braku.
Moje ubrania rosły razem ze mną, miałam zatem nadzieję, że kratka będzie towarzyszyła mi co najmniej do czasów gimnazjum. Zawiodłam się, gdy odkryłam, że moje plany prysły jak mydlana bańka. Z czasem rozczarowanie było coraz mniejsze, aż całkowicie o niej zapomniałam. Aż do teraz! Stało się to za sprawą kraciastych szali. Ten czerwony przypomniał mi czasy beztroskiego dzieciństwa i szalone zabawy do nocy! Wołanie babci z balkonu, że to już czas kolacji. Codzienną pobudkę Martyny o 8.30 i wyjście po bułki. Piękne wspomnienia, które na zawsze pozostaną w mojej głowie. I szal, który za każdym razem mam nadzieję, będzie przypominał mi tę historię!
Moje ubrania rosły razem ze mną, miałam zatem nadzieję, że kratka będzie towarzyszyła mi co najmniej do czasów gimnazjum. Zawiodłam się, gdy odkryłam, że moje plany prysły jak mydlana bańka. Z czasem rozczarowanie było coraz mniejsze, aż całkowicie o niej zapomniałam. Aż do teraz! Stało się to za sprawą kraciastych szali. Ten czerwony przypomniał mi czasy beztroskiego dzieciństwa i szalone zabawy do nocy! Wołanie babci z balkonu, że to już czas kolacji. Codzienną pobudkę Martyny o 8.30 i wyjście po bułki. Piękne wspomnienia, które na zawsze pozostaną w mojej głowie. I szal, który za każdym razem mam nadzieję, będzie przypominał mi tę historię!
kapelusz / hat - front row shop sweter / sweater - sh spodnie / pants - laredoute szal / scarf - front row shop
W poprzednim poście pisałam o moim przywiązaniu do burgundu. Jednak nie tyczy się to dzisiejszego płaszcza. Gdybym znalazła go w jakimkolwiek innym kolorze jestem pewna, że nawet wtedy wylądowałby w mojej szafie, a później na grzbiecie. Bo tu nie o kolor chodzi, a kształt! Czuje się w nim niczym mała księżniczka! I choć księżniczki w spodniach nie chodziły, tak do takich z pewnością by się przekonały!
Kiedyś motyw panterki był u mnie niedopuszczalny, teraz mając swoje futerko i patrząc z boku na moje wcześniejsze uwagi co do niej dochodzę do wniosku, że sporo zmieniło się w moim rozumowaniu i chyba dojrzałam do noszeni tego wzoru. Wychodząc z założenia, że panterka jest kiczowata strasznie się ograniczałam. Pantera to przecież motyw zwierzęcy - a ja je uwielbiam! Równie dobrze mogłabym wrzucić wszystkie desenie zwierzęce do jednego wora i uznać za tandetne...totalna bzdura! Czas pokazał, że jedyne co mogę uznać za tandetne to moje dawne myślenie. Bo przecież odpowiednio dobrany element nie musi się wcale źle kojarzyć. Tylko od nas zależy jak ją zestawimy i czy będzie to zestawienie lepsze czy gorsze.
Moja propozycja na dziś jest taka...
futerko - oasap (podobne tutaj)
koszula - mosquito
żakiet - mosquito
woskowane spodnie - h&m
botki - zalando (podobne tutaj)
Moja propozycja na dziś jest taka...
futerko - oasap (podobne tutaj)
koszula - mosquito
żakiet - mosquito
woskowane spodnie - h&m
botki - zalando (podobne tutaj)
![]() |
| fot. Modna Komoda |
Dziś dość prosto i przyjemnie, nie to że moje stylizacje są zawsze jakieś skomplikowane i szalone, jednak dziś jest typowo klasycznie. Pikowania na kurtce oraz woskowane spodnie ze skórzanymi wstawkami to takie małe urozmaicenie tego tradycyjnego połączenia kolorystycznego. Swoją drogą bardzo podoba mi się zestawienie czerni z bielą i bordo. Niby skromne, a dzięki tym drobnym szczegółom efektowne. Zastosowałam się do starej dobrej zasady im mniej tym lepiej i stwierdzam z czystym sumieniem, że nie mogłam postąpić lepiej :).
kurtka - preska
spodnie - h&m
buty - vintage
kurtka - preska
spodnie - h&m
buty - vintage
![]() |
| fot. Mariusz B. |
Przynajmniej raz do roku muszę wyciągnąć z szafy moją koszule farmera i pokazać ją Wam. Jest to jeden z moich ulubionych jesiennych ciuchów, który tylko czeka z niecierpliwością aż wyjdziemy na spacer. W połączeniu z kaloszkami tworzą udany duet. Co do samych butów, można je kochać albo nienawidzić. Mało kto podziela mój zachwyt nad nimi, czego nie mogę pojąć. Bije od nich niesamowity urok, czy tylko ja go dostrzegam?:)
koszula - sh / topman
spodnie - h&m
kapelusz - iloko
kalosze - allegro
koszula - sh / topman
spodnie - h&m
kapelusz - iloko
kalosze - allegro
| fot. Jarek Szewczyk |
Coś jest w tym powietrzu i nie mam na myśli spalin, a raczej jakieś pierwsze oznaki wiosny? Niby nadal nie jest ciepło, niby mróz nadal szczypie w nos, jednak widok słońca wynagradza wszystko. Spacerując dziś po lesie wystawiałam ciągle twarz w jego stronę. To strasznie przyjemne, uczucie kiedy taki ciepły promyk muska Cię po twarzy, szczególnie po tak długiej nieobecności. Ręce schowane w kieszeniach futrzastej kamizelki nie odmarzają po dwóch sekundach, to samo tyczy się pleców czy dolnych kończyn. Mówię Wam wiosna niebawem zawita, wierzę w nią.
sweter - atmosphere / sh
kamizelka - bershka
spodnie - h&m
torba - kappahl
zegarek - jellywatch.eu
buty - natureshop
sweter - atmosphere / sh
kamizelka - bershka
spodnie - h&m
torba - kappahl
zegarek - jellywatch.eu
buty - natureshop
| fot. Tata |























