Pokazywanie postów oznaczonych etykietą futerko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą futerko. Pokaż wszystkie posty

"On my mind"

23 stycznia 2013
Kiedyś motyw panterki był u mnie niedopuszczalny, teraz mając swoje futerko i patrząc z boku na moje wcześniejsze uwagi co do niej dochodzę do wniosku, że sporo zmieniło się w moim rozumowaniu i chyba dojrzałam do noszeni tego wzoru. Wychodząc z założenia, że panterka jest kiczowata strasznie się ograniczałam. Pantera to przecież motyw zwierzęcy - a ja je uwielbiam! Równie dobrze mogłabym wrzucić wszystkie desenie zwierzęce do jednego wora i uznać za tandetne...totalna bzdura! Czas pokazał, że jedyne co mogę uznać za tandetne to moje dawne myślenie. Bo przecież odpowiednio dobrany element nie musi się wcale źle kojarzyć. Tylko od nas zależy jak ją zestawimy i czy będzie to zestawienie lepsze czy gorsze.
Moja propozycja na dziś jest taka...

futerko - oasap (podobne tutaj)
koszula - mosquito
żakiet - mosquito
woskowane spodnie - h&m
botki - zalando (podobne tutaj)













fot. Modna Komoda

" In Wonderland"

30 grudnia 2012

Udaliśmy się na spacer razem z tatą - najedzone brzuchy tak robią dla sportu!  Towarzyszyły nam bojfrendy, lekkie futerko i jakieś 10 stopni na plusie. Przyjemna atmosfera jak na zimę w pełni. Zero śniegu, trochę brudnych liści, dużo szarości i ponuractwa i moja nadzieja odżyła! Nie myślałam, że jeszcze w tym roku będę mogła pozwolić sobie na taką kombinację i śmiało stwierdzę, że jest mi ciepło! No cóż nie od dziś wiadomo, że pogoda jest obłąkana. Zima w maju, wiosna w grudniu, nic tylko się cieszyć, że mróz nas oszczędza! 

boyfriendy - la redoute
koszula - new yorker
futerko - ax paris
buty - zalando







fot. Tata

"Colors of nature"

05 listopada 2012
Ostatnio kręcę się wokół jednej gamy barw, można by pomyśleć, że to moja ulubiona. Jednak nic bardziej mylnego, gdyż już dawno zapomniałam jaki kolor jest moim najulubieńszym. Jedno jest pewne dobrze się czuję w takiej kolorystyce. Zdecydowanie czerwienie bardziej podkreślają moją osobowość niż przepisowa czerń (od której nie stronie). Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że w żywych odcieniach częściej się uśmiecham (?) :). 

sweterek - atmosphere / sh
kamizelka - sugarlips
spodnie - h&m / sh
bransoletka - iloko
botki - zalando






fot. Mariusz B.

"Forever autumn"

02 listopada 2012
Śnieg zdążył już stopnieć jednak mróz pozostał. Dobrze w szafie mieć jakieś przejściowe futerko na takie okazje. Moje ma już rok, miewa się całkiem nieźle, jednak już czekam na zimowego zastępcę z kapturem i pełnego cętek. Nie mogę się doczekać, co nie zmienia faktu, że chyba wolałabym się w nie wpatrywać niż ubierać. Co tu dużo mówić jestem typem zmarzlucha, nielubiącego zimna, śniegu czy deszczu. Najchętniej siedziałabym pod kocem z kubkiem zielonej herbaty w dłoni i oglądała tą cała zimę przez okno. Czasem jednak trzeba się zmusić do opuszczenia czterech kątów i jeśli tylko pogoda na to pozwala najlepiej w takim wydaniu jak dziś. 

futerko - ax paris
spodnie - supre
buty - no name









fot. Tata

I'm walking on sunshine

11 maja 2012
Gdy panuje 30 stopniowy upał, staram się nie zakładać futra czy botków - mój strój może się wydać nieadekwatny do panującej pogody, ale nie obawiajcie się, mnie przegrzanie nie grozi :). Na szczęście wieczory bywają chłodniejsze i po gorącym dniu można się zrelaksować podczas spaceru. 
W takich okolicznościach przyrody przyodziewam mojego futrzaka, wkładam ręce do wypchanych już kieszeni i dumnie kroczę przed siebie. Dobrze jest czasami znaleźć chwilę i zwolnić tempo.

futerko - sugarlips
koszula - bershka
spodnie - no name
buty - cutesyshoes
torebka - click fashion







fot. Tata



We're watching for the sunset

12 lutego 2012
Coś jest w tym powietrzu i  nie mam na myśli spalin, a raczej jakieś pierwsze oznaki wiosny? Niby nadal nie jest ciepło, niby mróz nadal szczypie w nos, jednak widok słońca wynagradza wszystko. Spacerując dziś po lesie wystawiałam ciągle twarz w jego stronę. To strasznie przyjemne, uczucie kiedy taki ciepły promyk muska Cię po twarzy, szczególnie po tak długiej nieobecności. Ręce schowane w kieszeniach futrzastej kamizelki nie odmarzają po dwóch sekundach, to samo tyczy się pleców czy dolnych kończyn. Mówię Wam wiosna niebawem zawita, wierzę w nią.


sweter - atmosphere / sh
kamizelka - bershka
spodnie - h&m
torba - kappahl
zegarek - jellywatch.eu
buty - natureshop











fot. Tata

"For you have become a butterfly.."

13 lutego 2011
Jak ten czas ucieka, dopiero był piątek, ledwo zdążyłam mrugnąć, a jest niedziela. I to popołudnie, całkiem późne popołudnie...zmuszające mnie do powrotu do stosu książek. Słowo daję, po maturze spalę wszystkie zeszyty, a o popiołach zapomnę. Na wieki wieków.
Niestety bluzeczki nie widać na zdjęciach tak jak chciałam, a ma takie śliczne rękawki - jak na motyla przystoi. Pewnie postoi, a raczej będzie wylegiwać się jeszcze na piedestale, do czasu kiedy nie zrobi się szara ;)




bluzeczka - prezent od Cys
leginnsy - miss selfridge / sh
futerko - Bik Bok
buty - no name
torba - no name








fot. Cys