Wesołe święta to chyba coś na co każdy z nas liczy. Odliczając dni do wigilii myślimy o tym, aby ten czas był lepszy od poprzedniego, a rok bardziej udany. Czy to ma takie wielkie znaczenie? Nie wpłyniemy na to naszymi myślami, jednak każdego dnia możemy dążyć do tego, aby nasze życie biegło we właściwym kierunku - takim jakim my właśnie chcemy! Dlatego prosto spod choinki, życzę Wam, spokoju ducha abyście trwali przy postanowieniach i nie zmieniali swojej wytyczonej ścieżki, jeżeli macie pewność że jest właściwa. Szczęścia, albo raczej tego abyście byli szczęśliwi i każdy dzień przynosił coraz więcej radości aniżeli smutku. Zdrowia, bo bywa bardzo kruche i delikatne. Mądrych decyzji, abyście niczego w życiu nie musieli żałować. Oraz setek marzeń, abyście mogli je realizować i szukać spełnienia. Tego wszystkiego życzę Wam oraz sobie.
Sowy to bardzo wdzięczne ptaki. Wszędzie wpychają swoje małe dzioby. O ile nie jestem ornitologiem, ani znawcą w tej dziedzinie o tyle wiem, że ta odwaga to jakieś dziwne zjawisko. Zwykle bywają bardzo płochliwe, a tu aż trzeci raz zawitały na rogalu, pozując tym razem w towarzystwie marynarki i bordowych spodni. Nie byłam pewna czy zasłużyły na kolejną odsłonę, ale z drugiej strony tak bardzo je polubiłam, że jestem gotowa oddać im te ważne 5 minut :). koszula - sheinside marynarka - sheinside spodnie - no name buty - zalando
Dziś dość prosto i przyjemnie, nie to że moje stylizacje są zawsze jakieś skomplikowane i szalone, jednak dziś jest typowo klasycznie. Pikowania na kurtce oraz woskowane spodnie ze skórzanymi wstawkami to takie małe urozmaicenie tego tradycyjnego połączenia kolorystycznego. Swoją drogą bardzo podoba mi się zestawienie czerni z bielą i bordo. Niby skromne, a dzięki tym drobnym szczegółom efektowne. Zastosowałam się do starej dobrej zasady im mniej tym lepiej i stwierdzam z czystym sumieniem, że nie mogłam postąpić lepiej :). kurtka - preska spodnie - h&m buty - vintage