3 drogeryjne kosmetyki do włosów warte uwagi

28 sierpnia 2017

Lubię testować produkty do włosów dlatego w mojej łazience jest ich naprawdę sporo. Do wielu kosmetyków powracam bo są skuteczne, inne żegnam na dobre. A wszystko dlatego, że moje włosy są kapryśne i wcale niełatwo utrzymać je w ryzach. Pod wpływem wilgoci puszą się, więc gdy pada deszcz często wyglądam jak pudel :). Odkąd stałam się szczęśliwą posiadaczką długości do ramion, praktycznie zawsze włosy prostuję. Jedyny wyjątek stanowią weekendy lub dłuższe wolne dni, kiedy zarówno ja, jak i czupryna mamy się zrelaksować i odpocząć. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze rozjaśnianie i farbowanie. Blond na głowie to był mój wymysł, z którego się cieszę i doskonale w nim czuje, liczyłam się jednak z tym, że nie wpłynie on pozytywnie na kondycje włosów. Zaczęłam więc szukać produktów, które pomogą mi walczyć z rozdwajającymi się końcówkami, mocnym przesuszeniem i puszeniem. Nie było wcale trudno, ponieważ drogeryjna oferta masek i odżywek zaspokoiła moją potrzebę pielęgnacyjną i to całkiem przystępnymi cenowo kosmetykami.

Motocyklem przez Europę - Nova Varoš, kanion Uvac, Montenegro

21 sierpnia 2017

Gdy dzień w Belgradzie zakończył się deszczem, wiedzieliśmy co może nas czekać kolejnego dnia. Rano obudziły nas krople stukające o parapet, zwiastowało to tylko jedno - kombinezony przeciwdeszczowe poszły w ruch. To już chyba tradycja, że zawsze jak jesteśmy w drodze pada, tym razem nie było inaczej, na szczęście przełknęliśmy to i ruszyliśmy w stronę Nova Varos. Jest to małe miasteczko otoczone górami. I pewnie nie trafilibyśmy tam gdyby nie ogromna ochota zobaczenia kanionu Uvac oddalonego od naszego zakwaterowania około 50 minut. Widząc piękne zdjęcia w sieci, trudno było sobie odmówić odwiedzenia tego miejsca, tym bardziej, jeśli nie musieliśmy zbaczać z wyznaczonej trasy. To jedna z zabawniejszych i jednocześnie najstraszniejszych przygód jakie mieliśmy podczas całego wyjazdu.

Asymetryczna koszula i spodenki z haftem

13 sierpnia 2017


Podczas ostatniej wizyty Komodnej, rozprawiałyśmy na temat miejsca na Ziemi odpowiedniego dla nas. Szybko zauważyłam, że obie jesteśmy zadowolone, że tak naprawdę nasze rodzinne miasto jest niewielkie. Że wszędzie mamy blisko i raczej nie ma opcji, żebyśmy się zgubiły. Zgodnie również kiwnęłyśmy głową, że kierunek morze, byłby idealnym rozwiązaniem. Odległym i może na ten moment nierealnym, ale pozostającym w sferze marzeń, być może do zrealizowania.