Pokazywanie postów oznaczonych etykietą second hand. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą second hand. Pokaż wszystkie posty

Jak robić zakupy w second handach?

07 października 2014
Jak kupować w second handach? Chyba nie ma jakiejś jednej, sprawdzonej metody na udane zakupy. Przynajmniej ja takowej nie posiadam. Często chodzę w moje ulubione miejsca, które raczej mnie nie zawodzą. Wertuje wieszak po wieszaku, rzadko kiedy coś omijam, chyba, że odwiedzam sklep w bardzo krótkich odstępach czasu.

"Mishmash love"

19 września 2014
Dzień zaczyna się jak co dzień, bez zbędnego pośpiechu, ze strachem w oczach na widok swojego odbicia w lustrze. Nic specjalnego. Ja i moje odbicie robimy to co zawsze, zwlekamy się z łóżka, pijemy kubek zielonej herbaty i próbujemy ogarnąć się po ciężkiej nocce pełnej niewyjaśnionych snów. I tak spędzamy godziny razem. Lubimy upajać się tą ciszą, która odbija się od czterech ścian. Ale nie zawsze. Nie wczoraj. Kiedy to biegiem zrywam się z łóżka, pełna wigoru, a odbicie nie straszy jak zwykle. Łyk herbaty, prosownica w dłoń. Pół godziny walki i zwycięstwo. Kolejne pół godziny spędzam przed lustrem, nie mogąc napatrzeć się prostą czuprynę. I tak przy każdej możliwej okazji. Biegnę na pociąg, jak zwykle spóźniona. Niczego się nie nauczyłam przy poprzedniej walce z czasem. Udało się, ledwo, ale zdążyłam! Godzinę później popijam kawę, tym razem w towarzystwie. Od ścian odbija się hałas, nasze głosy i dźwięk mielonej kawy. I tak spędzamy godziny razem, upajając się swoim towarzystwem.


bluzka / crop top - mishmash clothing     spódnica / skirt - bershka     plecak / backpack - sh

"The impulse to action"

15 marca 2014

Musicie wiedzieć, że czekałam na ten moment od dawna. Marzyłam by wyciągnąć z szafy moją długaśną parkę i w promieniach zachodzącego słońca móc rozkoszować się wiosną. To takie banalne, może nawet głupie pomyślicie, ale mnie naprawdę odprężają takie chwile. Tak jak dobry kawałek, do którego wracam po latach, z tym że nie tańczę na ulicy, bo do talentu jeszcze trochę mi brakuje. Co najwyżej mogłabym wywołać ulewę, która i bez tego chce zmyć być może mnie, lub mnie i kurz z przybytku ziemskiego. Mimo to jest pięknie, w końcu mamy sobotę, mokrą bo mokrą, ale sobotę. Coś bym zrobiła, sama nie wiem co, chyba po prostu oddam się błogiemu nicnierobieniu i poczekam na natchnienie. Niebawem spłynie na mnie olśnienie i przypomnę sobie o całej liście rzeczy do zrobienia na wczoraj. No to do (nie)roboty!


wszystko / all - sh   botki / boots - bershka     torebka / bag - stradivarius

Black red jeans

20 listopada 2013

Kłamałam! Okazuje się, że listopad bez ramoneski nie może funkcjonować. A przynajmniej ja w listopadzie nie potrafię bez tej kurtki żyć. Myślałam, że to już ostateczne pożegnanie, po czym uraczona sporą dawką słońca zmieniłam swoje zdanie o 180 stopni. Rozochocona wskoczyłam nawet w dawno nieeksploatowane szpilki (chyba odkryłam czemu w nich często nie chodzę - ała!). Jednak bądź co bądź to połowa listopada, nie zamierzam pracować na kolejne przeziębienie stąd gruby sweter - prawdziwy vintage, zabytek, zatem musi być ciepły! Czy to ostatnie starcie ze skórą w takim wydaniu? Prorokować nie będę, więc odpowiem być może ;).


kurtka / jacket - oasap     sweter / sweater - sh     dżinsy / jeans - sh     szpilki / heels - vintage     torebka / bag - bershka