Cieszę się każdą chwilą słońca, bo tak niewiele go zostało. Wciąż wystawiam twarz w stronę promieni UV, nie ważne jak hula wiatr, nie ważne, że okrzyknięto mnie chorowitkiem sezonu letniego. To wszystko jest nie ważne, najważniejsze jest by cieszyć się chwilą. Bo póki trwa mogę sobie pozwolić by odsłonić nogi, bez wstydu je eksponować, a nawet pochwalić się zdobytą przez miesiące opalenizną! Naciągam na siebie ulubioną spódnicę. Na ramiona zarzucam marynarkę, która zajmuje zaszczytną pozycję pomiędzy innymi, dumnie bujającymi się na wieszakach żakietami w wiecznie zagruzowanej szafie. W takim stroju spędzam dzień, a nawet robię porządki. Przebieram w moich mini, odkopuje nie założone ani razu szorty, składam w kostkę miniaturowe body. Sprzątam i jednocześnie obmyślam zestawy na kolejne słoneczne dni, których mam nadzieję jeszcze wiele w tym roku! ;)
marynarka - vivilli bluzeczka - avaro.pl spódnica - h&m koturny - czas na buty
bransoletka - butik
![]() |
| fot. Jarek Szewczyk |















































