To nie był mój stylizacyjny weekend. Wolny czas poświęciłam na spontaniczny wyjazd do Ustronia...na naleśniki :D. Myślę, że szybciej byłoby je zrobić samemu, ale chcieliśmy jak najaktywniej spędzić ostatnie majowe dni, a naleśnik był tylko zwieńczeniem tego pomysłu.
To ja, mała Kejt. Widzicie u mnie coś dziwnego? Tak, tak, porzuciłam na chwilę moje ulubione podarte spodnie, Conversy i luźną bluzę. Zastąpiłam je dopasowanym kombinezonem i szpilkami, co sprawiło, że od razu poczułam się jakoś poważniej i doroślej. Buty na obcasie dodały mi nie tylko +9 do wzrostu, ale również pewności siebie.
Najwyższy czas otworzyć przed Wami wiosennego Joy Boxa. Tym razem, duży udział przy wyborze kosmetyków braliśmy my. Do podstawy pudełka dobieraliśmy aż 5 produktów według własnych upodobań, co w sumie dawało aż 10 kosmetyków, z różnych kategorii. Z wiosennym boxem dbamy zarówno o ciało, włosy, jak i makijaż. Ja jednak skupiłam się na pielęgnacji, dlatego kolorówki akurat u mnie nie doświadczycie. To co, otwieramy? :)


