Romantic Dreams

10 sierpnia 2013
Dzisiaj przyszedł czas na lekkie osłodzenie klimatu. Nie dość, że upalnie to i słodko, czy to nie dawka wybuchowa? Mam nadzieję, że udało mi się nie przesłodzić i nie uciekniecie w popłochu. Lato trwa w najlepsze, a więc wszystkie chwyty dozwolone. Łącznie z bąbelkowym naszyjnikiem, który okopuję na specjalne okazje! Doszłam do wniosku, że z moimi vintagowymi szortami stworzą zgrany duet, a co tam! Dorzuciłam jeszcze parę niewysokich koturn, koronkową bluzeczkę i gotowe! Moje koleżanki stwierdziły, że dla nich "się tak ładnie nie ubieram", niech im zatem będzie. Ten ten zestaw dedykuje właśnie im! :)


naszyjnik - grana shop     bluzeczka - laredoute     szorty - vintage     koturny - czas na buty






"Hearts and flowers"

05 sierpnia 2013
Tak to już ze mną jest, przeskakuje z jednego stylu do drugiego i tak na prawdę nie potrafię się dokładnie określić. Raz bawię się w zwiewną księżniczkę, chwilę później zrzucam tiulową spódniczkę i jestem "Indianinem". W każdym jednak wydaniu niezależnie czy mam na sobie spodnie czy sukienkę jestem sobą. Wiem w czym czuję się dobrze, wiem w czym gorzej i być może stąd biorą się moje wpadki ubraniowe. Cieszę się, że się pojawiają, bo bycie "idealnym" nie jest dla mnie. Metodą prób i błędów przekopuje tony inspiracji, częściej jednak sama próbuję wykombinować strój dnia na miarę moich oczekiwań. I na ten przykład sukienka w kwiaty - zdecydowanie spełnia moje wymagania. Bo dziś mam ochotę być lekko kobieca, pokreślić talię, włożyć obcasy. Kusić kolorem, a czerń schować na dno szafy. Ale to dzisiaj, jak będzie jutro... to się okaże! :)


sukienka - mosquito     sandałki - wholesale - dress







fot. Jarek Szewczyk

Be like Pocahontas

01 sierpnia 2013
Jak tam Wasza przygoda z frędzlami? Czy zdarza Wam się po nie sięgać? Mnie najczęściej towarzyszą latem oraz jesienią. Dziś jednak o letniej propozycji - zwiewnej i dziewczęcej. Jak zauważyliście nie jest to zbyt skomplikowana kombinacja, ale to jeden z tych zestawów gdzie "tak niewiele trzeba". Zwyczajnie, frędzle robią wszystko co najlepsze. Zakrywają co trzeba, są swego rodzaju "biżuterią" zdobiącą całość, jak również świetnie odstraszają komary! Połączenie ażurowej góry ze spodenkami z lekko podwyższonym stanem wydawało mi się oczywiste i całkowicie w moim stylu. Jeśli chodzi o buty padło na sandałki z Elilu. Ciężko mi było zdecydować się na zakup, nie chciałam wydawać pieniędzy na kolejną parę, która być może okaże się porażką (czyt. sandałki z deezee).  Podjęłam jednak ryzyko i jestem bardzo zadowolona. Jeśli miałybyście ochotę na podobny model śmiało mogę polecić! :)


bluzka - amosphere / sh     spodenki - kappahl     torebka - stradivarius     sandałki - elilu






fot. Jarek Szewczyk