" Tiger Mask"

10 lutego 2013
Ferie...nareszcie bez grypy! Mam nadzieję, że mnie już sobie odpuściła. Wyleżana za wszystkie czasy i przepełniona energią nie chcę już tracić na nią ani chwili. Więc co najlepiej jest zrobić gdy kaszelek już dał za wygraną? Oczywiście wyskoczyć na fotki! W końcu znalazłam osobę, która tak jak ja uwielbia focić i czerpie z tego mega przyjemność. Już mamy rozplanowany czas, także myślę, że zdjęć na blogu brakować nie będzie, choć ja bardziej czekam na wspólny plener póki jeszcze za oknami odrobina śniegu i można uwiecznić ten magiczny klimat. Zaraz potem zima może spadać :). 
Dzisiaj jednak jeszcze przed moimi rozległymi planami na przyszłość, prezentuje Wam kolejną odsłonę dżinsów, które zyskały miano ukochanych i tygrysiej bluzy. Z pomponem czy bez to jeden z moich ulubionych, codziennych zestawów.

bluza - sh (podobną znajdziesz tutaj)
czapka - sh
dżinsy - bershka (podobne znajdziesz tutaj)
buty - ahaishopping









fot. Ania B.

"Roses"

07 lutego 2013
Tłusty czwartek czas rozpocząć! Chrupiąc kolejnego faworka i przeglądając w między czasie fotki myślę sobie, że sama troszkę przypominam takiego pączka i to nadzianego różą dzięki tej spódnicy. Swoją drogą jest kolejnym ze skarbów w mojej szafie i pomimo, że wolę wkładać ją na specjalne okazje tym razem postanowiłam ugryźć ją tak, aby pasowała na co dzień. A jak na co dzień to koniecznie z dżinsową koszulą. Ostatnio ciągle wplatam je w moje codzienne ubieranie. Wychodzi na to, że faktycznie był to zakup konieczny (dobrze, że nie ograniczyłam się do jednej sztuki :)).

koszula - bershka (identyczna tutaj)
marynarka - vivilli
spódnica - mosquito
koturny - czas na buty
torebka - vintage







fot. Ania B.


"You know you're a woman"

02 lutego 2013
Nie tak dawno temu na fejsie Mosquito, a następnie u Modnej Komody wynikła dyskusja na temat tego, że małe jest mniej kobiece niż duże (a wszystko wzięło się od wprowadzenia nowej mniejszej rozmiarówki na Mosquito, co mnie akurat niezmiernie cieszy). Wychodząc na przeciw jakże rożnym komentarzom postanowiłam sama się wypowiedzieć jako przedstawicielka mniejszego rozmiaru. Wcale nie czuje się mniej kobieca nosząc rozmiar xxs, xs a nawet tak jak dzisiaj wciskając się w spodnie z działu kids. To czy ktoś ma pupę bardziej krągłą czy nie, zaokrąglone biodra, czy też nie ma wcięcia w talii to rzecz bardzo względna. Różne kształty i rozmiary są wpisane w nasz gatunek i uważam, że wciskanie komuś na siłę, że nosząc mały rozmiar od razu ma anoreksję jest niedorzeczne. Szanujmy się nawzajem, tak jak panie o większym rozmiarze czują się mega seksownie i kobieco we własnym ciele, tak i my mniejsze kobietki. Pozwólmy żyć sobie i innym, a nie obrażajmy na każdym kroku, bo przecież nie o to chodzi. W końcu każda z nas ma coś w sobie, prawda?:)

bluza - avaro
spodnie - mosquito
beanie - stylepit
bransoletki - ahaishopping







fot. Ania B.