Jak wiecie moja słabość do kobaltu jest ogromna, ale jako że mamy wiosnę postanowiłam otworzyć się na nowe kolory. Stąd też cytrynowa sukienka, o prostym, luźnym fasonie. Uwielbiam taki kształt sukienek, choć wiem, że niekoniecznie one przepadają za mną. Ta jednak, jest idealnie dopasowana pod względem długości i kroju. Z jednej strony elegancka, ozdobiona perłami. Z drugiej luźna i niezobowiązująca. Daje mi spore pole do popisu, a ja planuję wykorzystać możliwości jakie mi daje!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zip. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zip. Pokaż wszystkie posty
Jeśli myślicie, że paski zarezerwowane są tylko na lato - nic bardziej mylnego! Postanowiłam Wam udowodnić, że niezależnie czy jest marzec czy środek lipca, marynistyczny styl może towarzyszyć nam o każdej porze roku. Wiem, że plaża i morze byłyby najlepszymi przyjaciółmi pasiastej sukienki. Wiem również, że została stworzona by podbijać świat na elegancko. Jedno nie wyklucza drugiego - jej uniwersalność mnie zadziwia. Daje sporo możliwości, jeśli tylko lubimy zabawę z marynarskimi wzorami. Ja gwarantuje Wam, że w tym wypadku biała marynarka czyni cuda, ale czekam aż mnie zawstydzicie. Rzucajcie propozycjami z czym tą ślicznotkę (sukienkę) zeswatać!
sukienka / dress - sh marynarka / jacket - vivilli koturny / wedges - laredoute
To już 300 post, który piszę. Śmieję się pod nosem, że jeszcze w niczym tak długo nie wytrwałam, jak w pisaniu do Was. Zazwyczaj jest to tylko kilka zdań, które nie mają może większego znaczenia, jednak piszę i w zasadzie podziwiam sama siebie, za to że każdy opublikowany post zawierał chociaż minimalną treść. Wydaje się to dość prostą sprawą, ale na dłuższą metę nie jest! A notka okraszona tylko dużą dawką zdjęć sprawia wrażenie jakby czegoś jej brakowało. Myślę, że u mnie by się to nie sprawdziło, nawet gdyby zdjęcia doskonale się broniły. Gdzieś w końcu muszę wylać swój potok słów! A to jest najlepsze do tego miejsce...moje, wasze, po prostu nasze. Gdzie możemy spotkać się przy porannej kawie, czy wieczornej herbacie. Dowiedzieć co nieco o sobie, tym co lubimy i mam nadzieję spędzić miło czas :). Oby tak dalej!
Cieszę się każdą chwilą słońca, bo tak niewiele go zostało. Wciąż wystawiam twarz w stronę promieni UV, nie ważne jak hula wiatr, nie ważne, że okrzyknięto mnie chorowitkiem sezonu letniego. To wszystko jest nie ważne, najważniejsze jest by cieszyć się chwilą. Bo póki trwa mogę sobie pozwolić by odsłonić nogi, bez wstydu je eksponować, a nawet pochwalić się zdobytą przez miesiące opalenizną! Naciągam na siebie ulubioną spódnicę. Na ramiona zarzucam marynarkę, która zajmuje zaszczytną pozycję pomiędzy innymi, dumnie bujającymi się na wieszakach żakietami w wiecznie zagruzowanej szafie. W takim stroju spędzam dzień, a nawet robię porządki. Przebieram w moich mini, odkopuje nie założone ani razu szorty, składam w kostkę miniaturowe body. Sprzątam i jednocześnie obmyślam zestawy na kolejne słoneczne dni, których mam nadzieję jeszcze wiele w tym roku! ;)
marynarka - vivilli bluzeczka - avaro.pl spódnica - h&m koturny - czas na buty
bransoletka - butik
![]() |
| fot. Jarek Szewczyk |







