"Miała być zima stulecia, jest wiosna" więc sami rozumiecie skąd ten mój uśmiech na ustach! Jeśli najbliższy czas ma upłynąć pod znakiem słońca to mam nadzieję, że nie będzie schodził mi z twarzy. Być może wtedy uda mi się nadrobić wszystkie pastelowe zestawy, które chciałam pokazać, a nie zdążyłam z powodu zbyt krótkiej doby. Dziś na ten przykład wracam do różanej spódnicy. Podobno to "pierwszy raz smakuje najlepiej", a jednak czuję, że jej debiut nie był do końca udany. Podejście drugie mam nadzieję pomoże odkryć jej urok na nowo. Ugryzłam go z karmelowymi botkami i plecakiem, przegryzłam luźnym swetrem i zapiłam dawką świeżego powietrza. Nie poczułam niestrawności, więc jest dobrze!
sweter / jumper - cubus spódnica / skirt - mosquito botki / boots - zalando








.jpg)











