Pokazywanie postów oznaczonych etykietą panterka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą panterka. Pokaż wszystkie posty

"Today I don’t feel like doing anything"

31 maja 2014
Jestem dziś kompletnym leniwcem! Od nauki trzymam się z daleka, od sprzątania również, ba nawet od lodówki stronię (to dziwne, czekają tam na mnie pyszne truskawki, a ja nie mam na nie ochoty). Jedyną energię jaką dziś z siebie wykrzesałam, spożytkowałam na wycieczkę po okolicy. Autem oczywiście, bo nogi niezbyt chętnie się przemieszczają. W moim lenistwie wspiera mnie mój ukochany - leniwiec numer dwa! Być może dlatego jest tak fajnie! A jak Wy spożytkowaliście dzisiejszy dzień? Równie aktywnie jak my? :D
P.S Z kodem GPL91 otrzymacie 10% zniżki w sklepie Bornprettystore.

bluzka / blouse - laredoute     spódnica / skirt - sh     naszyjnik / necklace - bornprettystore

Wish list - spring / summer 2014

02 maja 2014
Pomału przygotowuję swoją szafę na lato zaopatrując ją pastelowe kolory, a nawet panterkę i inne zwierzęce motywy (o czym przekonacie się już niebawem ;)). Przedstawiam Wam zatem listę rzeczy, które widziałabym u siebie.

"Black Swan"

06 października 2013
Moja lista mast hevów kurczy się w zastraszającym tempie. Co jej w tym pomaga? A na przykład mała, czarna rozkloszowana spódnica. Poszukiwana i odnaleziona po latach w gąszczu sieciówkowych wieszaków. Mała czarna nie jest szalona, nie różni się niczym od swoich konkurentek. Nie wzbudza kontrowersji. A jednak jest piękna w swojej prostocie. Lubi randkować z panterkowymi szpilkami, przepada za szczeniakami, a nawet przyciąga nie jedno zazdrosne spojrzenie! Ot taka bazowa spódnica - rozbójnica.


koszula / shirt - ahaishopping     spódnica / skirt - bershka     szpilki / heels - laredoute 







fot. Jarek Szewczyk

"The stripes"

03 kwietnia 2013
Pasiaste spodnie czy leginsy jednym wychodzą już bokiem (o czym dowiedziałam się z fejsbuczka), innym przypominają zeberkę (nic tylko położyć się na ulicy i udawać pasy), jeszcze inni chichoczą cicho pod nosem na ich widok, a ja się zachwycam i nie stanowię wyjątku! Jest na coś szał i owczy pęd, jednak należę do osób, które nie koniecznie nadążają za tym co fajne a co nie. Raczej dojrzewam do niektórych decyzji przez dłuższy czas, żeby w końcu stwierdzić, "hm, to nie takie złe, nawet genialne powiedziałabym!". W tym przypadku jednak poszłam za tłumem, podobały mi się w sieci, podobały mi się na żywo, koniecznie musiałam się przekonać czy będę się również sobie podobała. Z początku paski niewinnie towarzyszyły mi w kuchni, 30 minut później już kroczyłam swobodnie po ulicy. Stąd prosty wniosek - pasiasty spodzień wciąż podoba mi się na kimś, no i na mnie również! 

kurtka - sh
bluza - wasted
leginsy - avaro
czapa - stylepit