Pokazywanie postów oznaczonych etykietą floral. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą floral. Pokaż wszystkie posty

"Welcome to this day"

30 czerwca 2014
Ostatnie dni minęły w zastraszającym tempie. Wszystko kręciło się wokół mojego wyjazdu nad morze i nauki. Dzisiaj mija czwarty dzień odkąd wylądowałam na Pomorzu. Niedaleko już do tygodnia, później przestanę nawet liczyć dni. Już teraz mam problem z odróżnieniem wtorku od środy, co zresztą bardzo mnie śmieszy. I jeśli mam być szczera to nadal bym nie wiedziała jaki dziś jest dzień, gdyby nie data i stopka w postach! To dzięki dzisiejszej publikacji wiem, że jest poniedziałek. Wyjątek stanowi niedziela, którą rozróżniam po tym, że na obiad zawsze serwowany jest rosół! Świetny na początek i zakończenie tygodnia!

bluzka / blouse - sh     spódnica / skirt - sh     sandałki / sandals - czas na buty

Denim shirt

07 września 2013
Dylematy ubraniowe dopadają mnie co najmniej raz w tygodniu. Przeglądanie szafy z miną szaleńca nie pomaga, nawet jeśli każdy wieszak przeglądam dziesiąty raz z osobna. 
To takie dni, kiedy kapci nie zamieniłabym na wymarzone obcasy, a piżama powinna przyrosnąć do skóry. Spędzenie całego dnia głęboko pod kołdrą nie byłoby grzechem. W końcu to ratunek przed depresyjnym nastrojem spowodowanym ubraniową klęską! Ciekawe, że za każdym jednak razem, kiedy to wypadałoby już się poddać, odpuścić i najlepiej pójść spać, okazuje się, że wśród szeregu opcji takiej akurat nie ma. Że wystarczy po raz jedenasty stanąć przed szafą, przejrzeć te same ubrania z tą samą zniesmaczoną miną. Ciuchowy ocean nagle okazuje się dość płytki. Dżinsowa koszula - rozwiązanie ubraniowego dylematu ląduje na korpusie. Reszta jest już bardzo prosta i sama układa się w całość. No i po co był ten płacz i zgrzytanie zębów? :)


koszula / shirt - bershka     spodenki / shorts - oasap     baleriny / flats - deezee     
torba / bag - zara





fot. Jarek Szewczyk

"Wonderful life"

26 lipca 2013
Miesiąc mojej nadmorskiej przygody dobiega końca. Za pasem pracowity sierpień i powrót do domu. Zastanawiam się dlaczego tak przeżywałam wyjazd na wybrzeże. Będąc tu stwierdzam, że mój strach był bezpodstawny. Dawno nie spędzałam tak przyjemnie czasu i to nie tylko ze względu na to, że poznałam naprawdę wspaniałe osoby, ale przede wszystkim wypoczęłam i czuję się naprawdę dobrze ze sobą samą. Uśmiech to podstawa każdego dnia i broń, która rozkłada przeciwności losu na łopatki. Nawet praca z ludźmi nie wydaje się taka straszna, no może poza zaskakującymi pytaniami, które padają. Ale co tam pytania, najważniejszym jest smakowanie życia, na odpowiedź przyjdzie jeszcze czas! :)

bluzeczka - new look / sh     spódnica - vivilli     buty - wholesale - dress






fot. Jarek Szewczyk