Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choies. Pokaż wszystkie posty

"I just want you close"

18 maja 2014
Mamy mało czasu dla siebie, dlatego wykorzystujemy go w pełni. Dużo rozmawiamy, próbując nadrobić uciekające dni. Planujemy. Spacerujemy. Ja zatrzymuję każdy krok, Ona goni za rozbawioną Polą. Dajemy sobie kopa, który ma motywować do działania. Nie jest prosto, jest za to przyjemnie. Czy to związek bez przyszłości? Nie! To przyjaźń na całe życie! 


ramoneska / jacket - tutaj / here     spodnie / trousers - avaro     torebka / bag - sh

Happy Birthday to Me

10 kwietnia 2014
Może jesteście zdziwieni, ale właśnie skończyłam 23 lata! Wciąż czuję się jak osiemnastka, momentami jeszcze młodziej! Wychodzi na to, że to dobry wiek obfitujący w masę świetnych pomysłów, które ciągle przychodzą mi do głowy. Życzę sobie bym dążyła do ich realizacji. Póki co idzie mi dobrze, ale nie chcę zapeszać. Niech więc kreatywność przy mnie trwa, a nowe pasje nie odpuszczają, tak jak ja nie odpuszczam. W tym wszystkim chciałabym, żeby towarzyszyły mi uśmiech, dużo zdrowia i Wy. 
Dajecie mi ogromny prezent w postaci swoich odwiedzin, ciepłych słów i wsparcia.  Dziękuję Wam za to z całego serca!

płaszcz / coat - tutaj / here     sukienka / dress - sh     perły / pearls - tutaj / here

"I saw you looking at the sun"

08 kwietnia 2014
Jak wiecie moja słabość do kobaltu jest ogromna, ale jako że mamy wiosnę postanowiłam otworzyć się na nowe kolory. Stąd też cytrynowa sukienka, o prostym, luźnym fasonie. Uwielbiam taki kształt sukienek, choć wiem, że niekoniecznie one przepadają za mną. Ta jednak, jest idealnie dopasowana pod względem długości i kroju. Z jednej strony elegancka, ozdobiona perłami. Z drugiej luźna i niezobowiązująca. Daje mi spore pole do popisu, a ja planuję wykorzystać możliwości jakie mi daje!

sukienka / dress - tutaj / here     perły / pearls - tutaj / here

"In elegance"

27 marca 2014

Ostatnio swoim kombidresem (uwielbiam tę nazwę!) chwaliła się Modna Komoda. Dziś przyszła kolej na mnie - choć w zupełnie innej formie. Od dawna marzyłam o wersji maxi z długim rękawem i nogawkami. U mnie same letniaki można uświadczyć, więc taki wariant jest miłą odmianą. A do tego czarny i uniwersalny! I choć ostatnimi czasy na nowo polubiliśmy się z pastelami, to tym razem z nich zrezygnowałam i powróciłam do korzeni czyli kobaltu! Pewnych nawyków nie da się wyplewić! :))

kombinezon / jumpsuit - tutaj / here     naszyjnik / necklace - iloko     płaszcz / coat - vivilli     szpilki / heels - vintage

"I might as well be spring!"

12 marca 2014

Każdy ma swój sposób na przywitanie wiosny. Jedni otaczają się świeżymi kwiatami, inni wsiadają na rower, a ja sięgam po moje niezastąpione różane spodnie! Odkąd je włożyłam po raz pierwszy w tym sezonie temperatura nie spadła poniżej +10 stopni. A co przyjemniejsze od tamtej pory słońce budzi mnie swym rażącym promieniem każdego ranka. To cudowne, że tak o mnie myśli! Wtedy jakoś milej rozpocząć każdy dzień, kiedy widzę, że wszystko wraca do życia, nawet i ludzie. Częściej ich mijam na ulicy, częściej z uśmiechem na ustach. Oni zdaje się również witają wiosnę, na swój sposób.

sweter / sweater - tutaj / here     spodnie / pants - tutaj / here     naszyjnik / necklace - grana     botki / boots - bershka
torebka / bag - stradivarius 

"Lazy old day"

18 lutego 2014

To już 300 post, który piszę. Śmieję się pod nosem, że jeszcze w niczym tak długo nie wytrwałam, jak w pisaniu do Was. Zazwyczaj jest to tylko kilka zdań, które nie mają może większego znaczenia, jednak piszę i w zasadzie podziwiam sama siebie, za to że każdy opublikowany post zawierał chociaż minimalną treść. Wydaje się to dość prostą sprawą, ale na dłuższą metę nie jest! A notka okraszona tylko dużą dawką zdjęć sprawia wrażenie jakby czegoś jej brakowało. Myślę, że u mnie by się to nie sprawdziło, nawet gdyby zdjęcia doskonale się broniły. Gdzieś w końcu muszę wylać swój potok słów! A to jest najlepsze do tego miejsce...moje, wasze, po prostu nasze. Gdzie możemy spotkać się przy porannej kawie, czy wieczornej herbacie. Dowiedzieć co nieco o sobie, tym co lubimy i mam nadzieję spędzić miło czas :). Oby tak dalej! 

sweter / sweater - tutaj / here     boyfriendy / jeans - bershka     botki / boots - bershka

"I run off where the drifts get deeper"

31 stycznia 2014

Postanowiłam opuścić mój kokon z koca! Był bardzo stylowy, bardzo zimowy, a jednak tak mało do ludzi. Ukrywałam się w nim przed mrozem, białym puchem i bakteriami mojego kichającego taty. Ale to bardziej męczące niż myślałam, niby relaks, te sprawy, a jednak chciałoby się pohasać wśród zasp i trochę zmarznąć. Chyba pomyliłam w tym roku kolejność! 
Porzucenie kokonu było dobrym pomysłem. Zrealizowałam moje marzenie o z(a)marznięciu jak również wybiegałam się za cały tydzień. Mogłabym nawet dostać order z ziemniaka za wytrwałość! Lub dziwne marzenia! Mam ogromną nadzieję, że zastrzyk z koloru uratuje mnie przed katarem, bo jakoś tak mam ochotę na częstsze porzucanie domowych pieleszy.


czapka / hat - laredoute     sweter / sweater - romwe     spódnica / skirt - choies     płaszcz / coat - bershka 
koturny / wedges - laredoute     torba / bag - zara

"As the sun goes down"

18 czerwca 2013
Nigdy nie byłam jakąś neonową maniaczką i nic się nie zmieniło w tej kwestii. Tak, wiem, że powtarzam to każdego lata, ale jako kobieta wiecznie niezdecydowana poszukuję swojego stylu, jak również kolorów. Ktoś mi powie jesteś za blada, zrezygnuj z neonowej żółci. Ja jednak wychodząc na przeciw takim uwagom, zakupiłam dającą po oczach sukienkę i pomału żegnam się z białą jak ściana karnacją. Jest to proces mozolny, ale może czas, który muszę poświęcić na opalanie pomoże mi przekonać się czy neony to moje kolory. 



koszula - mosquito     spódnica - bershka      buty - choies     torebka - new look






fot. Modna Komoda

"Blue jeans"

18 maja 2013
Mam różne fazy na ubieranie, zazwyczaj bardzo skrajne. Od przesłodzonych pastelami i koronkami zestawów, przez bardzo luźne, po codzienne zwyklaki. Dzisiaj po raz kolejny od góry do dołu jestem dżinsowa. Nie jest to żadna nowość w moim wykonaniu, raczej jedno z ulubionych zestawień. Dżins z dżinsem już dawno skradł moją uwagę i tylko gdy nadarza się sposobność staram się przemycać choć odrobinę (lub jak w tym wypadku - dużą porcję! ) tego cudownego materiału. Modne spodnie, nieśmiertelna kamizelka i neonowe dodatki, mówią chyba same za siebie co obecnie jest hitem w moich upodobaniach.

kamizelka - sh
spodnie - bershka
sandałki - choies






fot. Jarek Szewczyk

"When the sun goes down"

13 maja 2013
Dobrze mieć zachowane na dysku zdjęcia, które w dni takie jak dziś przypominają, jak czasami bywa pięknie. Nawet gdy jest się w dołku potrafią przywrócić odrobinę pozytywnego myślenia i pomóc zapomnieć o nurtujących nas problemach. Całkiem fajna sprawa, że kilka migawek, na których zapisane są momenty z naszego życia potrafią coś w nas zmienić, choćby na chwile. Moje myśli ostatnio ciągle krążą w okół  trudności, które postanowiły się skumulować i rzucić mi się na mózg. Pięknie zachodzące słońce próbuje jednak odwrócić moją uwagę od wszystkiego co złe i co tu dużo mówić, po prostu działa skutecznie. 

bluzka - atmosphere
szorty - oasap
buty - choies







fot. Ania B.



"Neon shoes"

28 kwietnia 2013
Nie zbyt często eksperymentuje z neonami. W tym sezonie jednak postanowiłam nie być obojętna i pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa. Pogoda zdecydowanie mi to ułatwia, bo to dzięki niej mogłam sobie pozwolić na rozpoczęcie wiosny bez rajstop i zaprezentowanie, już moich ulubionych, wyrazistych butów. Myślę, że wybór czarno-białej całości jest usprawiedliwiony! Jeden mocny akcent zdecydowanie wystarcza! Bo po co kombinować skoro w głowie doskonale wiemy, że do przekombinowania droga niedaleka. Czasami po prostu mniej znaczy więcej ;).

bluzeczka - sh
żakiet - vivilli
spodenki - mosquito
buty - choies










fot. Ania B.

"I dream of spring"

13 kwietnia 2013
Mój luby został dzisiaj kilka razy uciszony gdy tylko zaczynał mówić, że czuje w powietrzu wiosnę. Musiałam zamknąć mu usta - tak na wszelki wypadek, bo jakby znowu postanowiła się wycofać i zwiać? Lepiej nie zapeszać! Nadmierne rozochocenie może grozić powrotem depresyjnego nastroju! Wolałam odłożyć słowa na bok i od razu przejść do czynów. Z szafy wyciągnęłam trencz, na nogi (w ramach testów) włożyłam nowe butki. I co? I nadal widzę piękną pogodę, ale od okrzyków radości powstrzymam się jeszcze przez chwilę.

trencz - laredoute
sweterek - avaro
spodnie - choies
sandałki - shoelook









fot. Ania B.