To będzie udany tydzień...i mówię to w poniedziałek, trochę szok. Zwykle nowy tydzień zaczynam od modlitwy o piątek, a tym razem chętnie przeżyje każdy jeden dzień, powoli.
Wracam! Nie było mnie chwilę, co zdecydowanie nie dawało mi spokoju. Już chciałam coś wstawić, coś napisać i wrzucić zestaw, nawet dwa razy! Niestety bezustannie przeszkodą okazywały się...zdjęcia.
Dziś dzień dziecka i tak konsumując przed pracą śniadanie naszło mnie na wspominki. Gdy skończyłam 18 lat w głowie ułożyłam sobie niecny plan, który wydawał mi się idealny, na wkroczenie w dorosłe życie.