Pogoda za oknem wypada blado przy moim dzisiejszym humorze. Pomimo, że walczę z trasą wycieczki, na którą udaje się już w weekend, pozytywne podejście ułatwia mi planowanie. Znajdując się tuż przy końcu mojego zadania, które spędzało mi sen z powiek (gdyż nie mogłam się za nie zabrać), stwierdziłam, że najwyższy czas dać znak życia. Dziś nie koniecznie modne spodnie grają pierwsze skrzypce, jeśli już to drugie i są to raczej zwykłe rurki, ale idealne na mnie! Nawet nie wiecie, jak ciężko jest znaleźć spodnie, które byłyby dopasowane w pasie i na długość przy moim mikro wzroście. Te są! Dlatego tak strasznie je lubię. To samo tyczy się Conversów, które jak się okazało powinnam zamawiać w rozmiarze 35 a nie 37! Jeśli nigdy nie mieliście wpadki z zakupem odpowiedniego rozmiaru -zazdroszczę! U mnie dwie pary trampek czekają na nowy domek. Nie rozpisując się już więcej, życzę Wam przyjemnego tygodnia, a sama wracam pokonywać kolejne kilometry. Buziaki! koszulka - pimkie kurteczka - mosquito spodnie - sh trampki - converse torebka - new look