No i znowu nastał czas przemyśleń i postanowień, a ja bez zmian, nie planuję za bardzo i nie kombinuję. Gdy ostatni raz zaplanowałam sobie (chociaż muszę sporo cofnąć się w czasie, bo akurat taki moment sobie przypomniałam), że w jeden dzień muszę się opalić, oczywiście, że spełniłam ten niecny plan. Byłam piękna i czerwona, o bólu łydek nie wspominając, ale w sumie byłam dumna, że w końcu się udało. Był to jednak plan nie wybiegający za mocno w przyszłość. W innym przypadku nie potrafiłabym się upilnować, szybko bym zapomniała, albo odpuściłabym gdyby coś zdecydowanie nie szło po mojej myśli.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą noworoczne postanowienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą noworoczne postanowienia. Pokaż wszystkie posty
Kiepsko u mnie ze spełnianiem noworocznych postanowień, dlatego rzadko je robię. W zeszłym roku jednak postawiłam sobie kilka zadań do wykonania i jak możecie się domyślić niekoniecznie udało mi się je wszystkie zrealizować. Tym razem chcę po prostu być na bieżąco ze wszystkimi swoimi planami. Realizować je, a nie odkładać na potem. W skrócie, chcę się nauczyć lepszej organizacji czasu, wtedy cała reszta powinna być o wiele prostsza.
Dziś witam Was wciąż w świątecznym klimacie. Przyłączyłam się do Komodnej i wspólnie przedłużamy Święta do końca grudnia. Pomału jednak ograniczam swoje łakomstwo, a żeby nie tracić czasu na nicnierobieniu, postanowiłam, że w tym roku coś zaplanuję.


