Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty

Co się ze mną dzieje gdy znikam z sieci?

18 listopada 2018

Październik totalnie mnie pochłonął, mnóstwo nowych zajęć, ogromny krok w stronę samorozwoju i w ten oto sposób brakło mi czasu na inne sprawy, w tym bloga. Wiedziałam, że praca nie poczeka, więc tym zajęłam się w pierwszej kolejności. I, mimo że blog spadł na dalszy plan to na pewno nie na tak odległy bym, nie zamierzała wrócić i pisać o mojej codzienności.

Cieszę się, że stworzyłam sobie takie miejsce, które, nawet jeśli odpuszczę na chwilę, stoi z „rozpostartymi ramionami” i czeka, by przyjąć megabajty nowych zdjęć i całe stado liter. Czuję, że to właśnie ten moment, kiedy jestem w stanie podjąć wyzwanie i wrócić na właściwy tor. Mniej więcej uporządkowałam życie osobiste i teraz liczę tylko na to, że czas będzie łaskawy, by na hobby również znalazło się miejsce.

Święta zbliżają się w tempie ekspresowym, zatem pomału zamierzam wprowadzać ten klimat w nowych postach. Co roku pakujemy razem prezenty, ale tym razem pokażę Wam również jak zrobić różne elementy dekoracyjne. Proste w przygotowaniu, ale mega efektowne. Ogólnie chciałabym dać upust swojej kreatywności i tworzyć więcej postów z kategorii „do it yourself”, mam nadzieję, że grudzień mi na to pozwoli. Bądźcie ze mną, bo już niedługo będzie magicznie :)!




Jesienna stylizacja z mom jeans i sztybletami

04 października 2018

Obiecałam Wam niedawno, że pokażę jesienne wydanie moich mom jeans, które dorwałam na wyprzedaży. Jestem więc ja, moje dżinsy, wełniany płaszcz i sztyblety, w których biegam już prawie każdego dnia. W takim stroju rozpoczęłam październik i nie zapowiada się, abym mogła zrezygnować z którejś warstwy. Bardziej prawdopodobne, że warstw będzie już tylko przybywać. Obstawiam, że miesiąc zakończę jako cebula. Nie przejmuje się tym jednak boo...październik to również miesiąc wyzwania z Modną Komodą na Instagramie. Razem oswajamy październik! Krążymy wokół tematu jesieni, uprzyjemniamy sobie te chłodne chwile i zapisujemy je na zdjęciach. Za nami już: pierwszy dzień października, jesienna aura, znienawidzone przeze mnie selfie, czas na spacer. Czekam na jutro, bo tematem są liście i czuję, że popłynę w złotym morzu! Śledźcie hasztagi #oswajamypaździernik i #wyzwaniemodnakomoda, bo galeria rośnie w siłę. 

dżinsy / jeans - pull&bear     sztyblety / boots - balando.pl




Jesień czas start!

27 września 2018
sweter z wełny

Pierwszy jesienny zestaw właśnie ujrzał światło dzienne, co w rzeczywistości nastało jakieś dwa tygodnie temu. I nie mam na myśli zdjęć, bo je zrobiliśmy zaledwie kilka godzin temu, ale to jesienne ubieranie, które trochę mnie zaskoczyło. Wygląda na to, że kolejne miesiące spędzę otulona szalem, w wełnianych swetrach, sztybletach albo wystrojona w jeszcze większą ilość warstw. Tak jak wspominałam wyżej, jestem zaskoczona, jakbym po raz pierwszy poczuła zimny powiew wiatru czy mróz szczypiący w policzki :D. Przyzwyczajenie do 30 stopni w cieniu jednak daje o sobie znać! W końcu słońce nie opuszczało nas niemal od pół roku. 
Oczywiście muszę sobie trochę pomarudzić, inaczej nie byłabym sobą. Jednak to nie jest do końca tak, że jesieni czy zimy nie trawię. Każdą porę roku lubię na swój sposób. Przez to, że całkiem sporo fotografuję, spędzam sporą ilość czasu na świeżym powietrzu i łapię chwile, jest mi łatwiej. Zapełniam sobie czas takimi drobnymi przyjemnościami  i to chyba mój przepis na przetrwanie tak odmiennych sezonów. 
Pomagają też małe zakupy - tego nie przeskoczę :D. Nowe buty na ten przykład, zawsze poprawiają nastrój. Moje mają też dodatkowe zadanie, przygotować moją garderobę na zmiany. W planach mam jeszcze kilka swetrów, więc dobry początek już za mną.

sztyblety / boots - laza     torebka / bag - obag (kolor skała)

stylizacja z szarym swetrem

zamszowe sztyblety laza

jesienna stylizacja ze swetrem

Mom jeans i kwiecisty top

23 września 2018

Za oknem już jesień i to w całkiem zaawansowanym stadium, o czym przekonałam się dzisiaj na własnej skórze. Gdybym z góry nie założyła, że jest naprawdę chłodno i nie wyciągnęła z szafy wełnianego płaszcza, moje dzisiejsze wyjście mogłoby się skończyć różnie.
Na szczęście zachowałam sobie na czarną godzinę trochę zdjęć, które przywołują ciepłe wspomnienia. Czarna godzina nastała właśnie teraz dlatego z czystą przyjemnością dzielę się jeszcze sporą dawką słońca i przy okazji prezentuje łup z wyprzedaży, który sprawdzi się w zestawach na cztery pory roku. Lato możecie zobaczyć teraz, a już za kilka dni wpadnie jesień. 

dżinsy / jeansy - pull&bear     klapki/flats - birkenstock