Czy tylko mnie tak ciężko zmusić się do nauki? Powiem Wam, że robię wszystko, byleby nie ruszyć notatek. Nie wiem, one mają w sobie chyba jakąś odpychającą energię. Jak na razie doskonale mi idzie przekładanie ich z kąta w kąt, najlepiej żeby ich nie mieć na widoku, bo jak patrze na ten stosik robi mi się słabo. Dlatego, żeby się zmotywować i jednocześnie odświeżyć umysł, wybrałam się na zdjęcia. Potem wybieranie, sortowanie i jakoś tak dzień zleciał. Nie wiele już tego czasu zostało, dlatego biorę się do roboty. Trzymajcie kciuki, żeby znowu coś nie odwróciło mojej uwagi :)). kurtka - anyfash bluzka - river island / sh szorty - sh buty - bershka
Nie zbyt często eksperymentuje z neonami. W tym sezonie jednak postanowiłam nie być obojętna i pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa. Pogoda zdecydowanie mi to ułatwia, bo to dzięki niej mogłam sobie pozwolić na rozpoczęcie wiosny bez rajstop i zaprezentowanie, już moich ulubionych, wyrazistych butów. Myślę, że wybór czarno-białej całości jest usprawiedliwiony! Jeden mocny akcent zdecydowanie wystarcza! Bo po co kombinować skoro w głowie doskonale wiemy, że do przekombinowania droga niedaleka. Czasami po prostu mniej znaczy więcej ;). bluzeczka - sh żakiet - vivilli spodenki - mosquito buty - choies
Często zdarza się, że występuję w roli fotografa. Modna Komoda coś o tym wie, w końcu nie raz przekonała się na własnej skórze, że jestem w stanie wytrzymać sporo, a napstrykać jeszcze więcej. W takich sytuacjach wygoda ponad wszystko! Dżinsy prawie jak legginsy są niezastąpione, do tego wygodna bluzka z Oasap, ramoneska, nieśmiertelne botki i możemy działać. Mam jednak nadzieję, że już niebawem pokażę się w nieco elegantszej odsłonie...zamiast spodni może sukienka? Może trochę dziewczęcej koronki? Co Wy na to?:)
Nie mogę się doczekać, aż pastele na dobre wkroczą do mojej szafy i będę w nich pląsać w słoneczne dni. Dlatego dzisiaj bardzo niewinnie i nieśmiało, tylko z odrobiną pudru, pląsam w nieco gorszych warunkach atmosferycznych. Wiadomo, miętowe rurki wyglądałyby świetnie z tym sweterkiem, takowych jednak nie posiadam, wiec pocieszyłam się klasyczną czernią wraz z moimi ulubionymi czółenkami na czele, a na idealnie pastelowe spodnie będę polować nadal. Dajcie znać jeśli widzieliście gdzieś godne uwagi i w rozsądnej cenie ;). A tak właściwie czas zacząć kompletować całą wiosenną garderobę. Mam nadzieję, że tym razem będzie bardziej kolorowa i wesoła niż zwykle. Niech w końcu zaczną robić ubrania kolorowe i w moim mini rozmiarze...