Wstałam prawą nogą, wyspana po 10 godzinach snu. Siedzę nadal w piżamie, bo odkąd się podniosłam, zabrałam się do pracy, która aż pali się w moich dłoniach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aztecki wzór. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aztecki wzór. Pokaż wszystkie posty
Podróże czy to te małe czy to te duże, na obcasach czy w trampkach mają to do siebie, że szybko się kończą. Już we wtorek machać Wam będę ze stolicy, trzy dni później wracam na Zagłębie podziwiać złote liście i zbierać kasztany. Czas najwyższy przypomnieć sobie smak powietrza bez jodu, krajobrazy, które mnie otaczają, wszystkie twarze, które oglądam na co dzień. Czas wyściskać tych najbardziej stęsknionych, skoczyć do biblioteki po najnowszy bestseller, zrobić jesienne zapasy smakołyków. Już teraz czuję małą ekscytację próbując dogonić czas, który co najwyżej mogę prześcignąć tysiącem planów.
![]() |
| fot. Jarek Szewczyk |
Są takie momenty, których wyczekujemy z utęsknieniem, a gdy już nastają zdajemy sobie sprawę, że w sumie niczego poza tym co mamy do szczęścia nie potrzebujemy i może nie było warto odchodzić od zmysłów w oczekiwaniach. Są też momenty, na które nie czekamy, a po prostu się dzieją. Często pomagają odciąć się od codzienności i rozkoszować chwilą sam na sam ze sobą. I jeśli miałabym możliwość wyboru, padłoby na drugą opcję, bo chwilą wytchnienia bym nie pogardziła. Chętnie przeniosłabym się znowu na łąkę i w skupieniu oczekiwała zachodzącego słońca...
bluzka - new look spodnie - laredoute plecak - iloko espadryle - sh
![]() |
| fot. Jarek Szewczyk |
Całe lato marzyłam o sukience w azteckie wzory, najlepiej z neonowym akcentem i co? I nic, lato minęło sukienki nie znalazłam. Jak to dobrze, że nigdy jej nie przekreśliłam, bo ostatnio buszując po jednym z moich ulubionych second handów znalazłam właśnie moją wymarzoną i wyczekaną kieckę. Nowa, w moim rozmiarze, dokładnie taka jak chciałam. Kłania się chyba moja cierpliwość, która codziennie daje mi o sobie znać - no może bardziej jej brak. A jednak raz jeden postanowiła tyle wytrzymać, jestem dumna :).
sukienka - sh (podobną znajdziesz tutaj)
kamizelka - sugarlips
kapelusz - vintage (podobny znajdziesz tutaj)
buty - h&m
To już ostatnie dni herbatkowego konkursu, zapraszam --> KLIK
sukienka - sh (podobną znajdziesz tutaj)
kamizelka - sugarlips
kapelusz - vintage (podobny znajdziesz tutaj)
buty - h&m
![]() |
| fot. Ania B. |
Kiedy już myślałam, że znalazłam swoje wymarzone sandałki na tegoroczne wakacje, ktoś zgarnął mi je sprzed nosa. Melisski przyozdobione piórkiem - czyli moje marzenie do którego wzdychałam od co najmniej dwóch miesięcy, zostały już w samych dużych rozmiarach. Nie pozostało mi nic innego jak pocieszyć innymi, gumowymi butami. Długo zastanawiałam się czy aby na pewno paseczki nie będą odparzyły stóp i będą na tyle wygodne bym mogła sobie pozwolić na spędzenie w nich całego dnia. O dziwo nie zrobiły moim stopom żadnej krzywdy.
A skoro to gumowe buty, to postanowiłam sobie sprawić małą przyjemność i wskoczyłam w nich do wody. Rozbudziłam w sobie moje wewnętrzne dziecko, które od dawna chciało się wydostać i pobrodzić sobie w rzece. Z pewnością to powtórzę, bo to tak nie wiele, a sprawia wielką radość :)
Wracając do stroju, nie jest to wymyślna kombinacja, ale sukienka jest tak śliczna, że koniecznie musiałam Wam ją pokazać. Kolejna zdobycz z second handu i kolejna perełka dołączająca do letnich ulubieńców. Czy wy też tak lubicie buszować po sh? To chyba jakiś nałóg ;)
sukienka - new look / sh
sandałki - french connection / sarenza.pl
| fot. Jarek Szewczyk |


















