Do moich dwudziestych urodzin z niecierpliwością czekałam na kwiecień. Nie mogłam się doczekać, kiedy zdmuchnę kolejną świeczkę i wkroczę w pełni w dorosłe życie. Teraz gdy mam dwadzieścia pięć lat za sobą, trochę się pozmieniało. Już nie kwietnia wyczekuję, a maja. Bliżej mi do niego, do kwitnących bzów, do słońca i przyjemności. Jestem jak chodząca bateria słoneczna, pożeram ile się da, a później nakręcam do działania. Kwiecień nie do końca dał mi taką możliwość. Maj natomiast od samego początku jest jakiś taki łaskawy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100% bawełna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100% bawełna. Pokaż wszystkie posty