"Can you meet me halfway..."

31 marca 2011
Słowo daję,  ktoś podkrada moje prywatne buty i to we własnym domu. Przeszukałam wszystkie półki, szafki, a nawet szafę. Padło na moje ukochane kokardki, ale nie spocznę póki ich nie odnajdę. Tym bardziej, że przy obecnej pogodzie mogłabym śmiało je eksploatować. W takim wypadku musiałam posłużyć się starymi, primarkowymi botkami, które robią się coraz mniej wygodne.
Na pochwałę natomiast zasługuje fakt, że poza strefą szkolną porzucam spodnie w głąb szafy i zakładam coraz częściej sukienkę. W ten oto sposób mogę przedstawić kolejną sztukę. Tym razem będzie to mała czarna, która jest naprawdę mała, prawie tak jak ja ;)



sukienka - vintage
botki - primark
sweter - sh












fot. Jarek Szewczyk


19 komentarze

  1. podoba mi się, ale brakuje mi koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  2. łaaa świetna sukienka :)
    i podoba mi się że cała stylizacja jest w odcieniach czerni. teraz na blogach jest tak kolorowo, że taka odmiana się przyda!

    OdpowiedzUsuń
  3. miikax3
    Rabbit Hole
    W mojej szafie jest wiele czerni, jeszcze nie zaopatrzyłam się tak do końca w kolory, chociaż jestem na dobrej drodze ;) poza tym musiałam pokazać tą sukienkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. taka sukienka mi się marzy!!śliczna jest!

    OdpowiedzUsuń
  5. sukienka fajna, ale to, co bym podkradła z chęcią, to wisiorek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o kurcze, sukienka pierwsza klasa, naprawdę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja bym wolała jednak, żebyś się rozwiodła z czernią. Nie całkiem, tylko z takim total lookiem jak tu :)
    WJOsna przecież!

    OdpowiedzUsuń
  8. nowy konkurs u mnie :D do wygrania bransoletka z Pandory :D

    OdpowiedzUsuń
  9. swietna sukienka! widze jakies ciekawe wstawki ze skóry :D uwielbiam takie rzeczy, diabeł tkwi w szczegółach

    behind blue eyes<3

    OdpowiedzUsuń
  10. piękna prostota i dodatki. nawet brak koloru mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetna sukienka, jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń