Kłopoty w raju i jesienna miejscówka

czwartek, 21 września 2017

Jeśli zastanawiacie się gdzie podziewałam się w ostatnim czasie, to zapewniam Was, że to nie żaden urlop, a po prostu uziemił mnie zepsuty komputer. Krąży nade mną deszczowe fatum i sprzętowe również. Nie mam szczęścia co do elektroniki, wysysam z niej energię w zastraszającym tempie. Obecny laptop jest ze mną już o dziwo cztery lata (z różnymi przygodami), a od tygodnia próbuję go włączyć, ale z marnym skutkiem. Mam jednak nadzieję, że jeszcze wróci do życia, a ja będę nadawać sprzed mojego osobistego ekranu.

Różowa bomberka i spodenki w kwiatki na koniec letniego sezonu

środa, 13 września 2017

Podejrzewam, że to już ostatni taki zestaw w tym roku. Nie cieszę się z tego powodu, ale udało mi się przyzwyczaić do tej myśli. Pocieszeniem na deszczową aurę okazał się nowy płaszcz, dzięki któremu mam ochotę spakować wszystkie letnie ubrania i wysłać je w kosmos. Właśnie na niego spoglądam i to aż dziwne, że można czuć ekscytację na myśl o kawałku materiału. No cóż, bardzo mi się podoba więc można!

Motocyklem przez Europę - Kotor, Mostar, Zagrzeb, Bratysława

czwartek, 7 września 2017

Gdyby urlop mógł trwać w nieskończoność...a tak, niestety zbliżamy się do końca naszej wyprawy. Podróżowanie motocyklem uzależnia, chce się zobaczyć coraz więcej i pokonywać coraz to dalsze kilometry. Cieszę się, że mogłam tego doświadczyć. Tym bardziej, że droga powrotna obfitowała w nowe miejsca i cudowne widoki. Poprzednie wpisy z cyklu znajdziecie tutaj i tutaj.