Szukasz inspiracji? Wejdź na bloga!

15 listopada 2017

Właśnie jestem po lekturze i to całkiem długiej. Wybrałam się na spacer po krętych korytarzach blogosfery w celu namierzenia inspiracji na nowego posta. Nie udało mi się odnaleźć ostatecznej recepty na bogaty w słowa wpis. Z drugiej jednak strony za mną ciekawa prasówka. Przyznam się, że byłam w plecy z przeglądaniem blogów, ale ostatnio regularnie nadrabiam i poznaje nowych znajomych "po fachu" :). I nie mam na myśli ludzi od ubrań, bo mimo, że często piękne lub zupełnie nie, to trudny temat do pisania elaboratów. Ale może to i dobrze, bo blogów jest mnóstwo i mnóstwo tematów do poruszenia. Do poczytania i być może do zrealizowania. Ugotowania, zmotywowania i zgłębienia. Na ten moment zebrałam przepisy na lunchboxy do pracy i poznałam sporo aplikacji do edycji zdjęć. Znalazłam zakątek gdzie warto wejść aby poznać interesujące pozycje książkowe i postanowiłam zagłębić się w temat oszczędzania. Od mody nie stronie, co widać na załączonych zdjęciach, ale szukam treści niekoniecznie mi bliskich, które być może przenikną gdzieś głębiej i takie właśnie się staną. To bardzo proste do osiągnięcia, bo coraz więcej osób świetnie pisze, a problematyka zupełnie mi obca, zapada w pamięć tylko dlatego, że została pięknie podana. Wtedy już nie ma znaczenia czy to plotka czy fakt, pochłaniam całość do ostatniej literki z zaciekawieniem.
Na przykład Czarna Skrzynka i historie, które czyta się jednym tchem i to z otwartą buzią lub spora dawka wiedzy od Motywator Dietetyczny. Odwiedziłam również Martę Zakrzewską z bloga Marheri Crafts i polubiłam się z jej projektami DIY. Wracam zatem do poszukiwań i Was do nich zachęcam. Jest tyle doskonałych stron do zlokalizowania!






Dżinsy z perłami w stylizacji

07 listopada 2017

I wtedy wchodzę ja cała na pastelowo! W spodniach, którym poświęciłam osobny wpis, by pokazać Wam jak odmienić w szybki sposób swoje ulubione dżinsy. W płaszczu, który prawdopodobnie ostatni raz widzi światło dzienne w 2017 roku i półbutach, czekających na kolejną wiosnę - obecnie wygrzewając się w kartonie. To nie żart chyba, że cały ten listopad to jakaś jedna wielka ściema. Ale jeśli jednak nie, to dostałam przyzwolenie od pogody na takie ubieranie. I chociaż Grzegorz szalał i zerwał złote liście z drzew, ja je wszystkie złapałam, na gałęziach i zdjęciach, a nawet powtykałam do książek na wieczną pamiątkę. Trochę też dla wspomnień i pięknego zapachu, jaki osiągają po wysuszeniu. Mogłabym marudzić jak strasznie nienawidzę tej pory roku, ale po co. Wolę dostrzegać jej plusy. Póki nie leje 7 dzień z rzędu naprawdę dostrzegam ich sporo. I właśnie jednym z takich plusów jest strój dnia, dokładnie ten. Puszczający oko w stronę słońca.






Dżinsy z perłami czyli zrób to sam - DIY

31 października 2017

Nie jestem zwolenniczką sezonowych trendów, a przynajmniej nie wszystkich. Jednak gdy w jesiennym okresie rozpoczął się prawdziwy szał na perły, nie do końca przeszłam obojętnie. To piękny dodatek, wdzięczny i świetnie prezentuje się w wielu kombinacjach, ale jak wyżej wspomniałam to moda, która rządzi się swoimi prawami i pewnie tak szybko minie jak powróciła. Nie chcąc zatem wydawać zbyt wielkich kwot na zachciankę jaką były dżinsy z perłami, po prostu zrobiłam je sama. Pierwsza para należy do Modnej Komody, bo tak naprawdę od niej się zaczęło. Jako dobra wróżka postanowiłam spełnić jej małe marzenie i w chwil kilka wyczarowałam zdobione boyfriendy. Kolejna para to moje rurki z wyższym stanem, potraktowane różnokolorowymi, małymi i średniej wielkości koralikami. Nasze perły to wydatek kilku złotych na allegro, ale są również powszechnie dostępne w pasmanteriach. Do wykorzystania miałam około 150 koralików, w tym najwięcej tych najmniejszych. Zużyłam około 60 sztuk na boyfriendy i 25 sztuk na rurki. Poza ozdobami potrzebna jest jeszcze tylko nitka i igła oraz nożyczki. Nie jest to czasochłonne zajęcie, dlatego spokojnie możecie poświęcić jeden wieczór z pewnością, że skończycie, a rano przywitają Was nowe eleganckie spodnie :). Oczywiście perłami możecie ozdobić koszulki czy swetry, wszystko zależy od Waszej wyobraźni i nie trzeba mieć wielkich umiejętności by je przyszyć. To jak skusicie się na odnowienie Waszej garderoby? :) W najbliżej stylizacji moje spodnie zobaczycie w całej okazałości.