Właśnie jestem po lekturze i to całkiem długiej. Wybrałam się na spacer po krętych korytarzach blogosfery w celu namierzenia inspiracji na nowego posta. Nie udało mi się odnaleźć ostatecznej recepty na bogaty w słowa wpis. Z drugiej jednak strony za mną ciekawa prasówka. Przyznam się, że byłam w plecy z przeglądaniem blogów, ale ostatnio regularnie nadrabiam i poznaje nowych znajomych "po fachu" :). I nie mam na myśli ludzi od ubrań, bo mimo, że często piękne lub zupełnie nie, to trudny temat do pisania elaboratów. Ale może to i dobrze, bo blogów jest mnóstwo i mnóstwo tematów do poruszenia. Do poczytania i być może do zrealizowania. Ugotowania, zmotywowania i zgłębienia. Na ten moment zebrałam przepisy na lunchboxy do pracy i poznałam sporo aplikacji do edycji zdjęć. Znalazłam zakątek gdzie warto wejść aby poznać interesujące pozycje książkowe i postanowiłam zagłębić się w temat oszczędzania. Od mody nie stronie, co widać na załączonych zdjęciach, ale szukam treści niekoniecznie mi bliskich, które być może przenikną gdzieś głębiej i takie właśnie się staną. To bardzo proste do osiągnięcia, bo coraz więcej osób świetnie pisze, a problematyka zupełnie mi obca, zapada w pamięć tylko dlatego, że została pięknie podana. Wtedy już nie ma znaczenia czy to plotka czy fakt, pochłaniam całość do ostatniej literki z zaciekawieniem.
Na przykład Czarna Skrzynka i historie, które czyta się jednym tchem i to z otwartą buzią lub spora dawka wiedzy od Motywator Dietetyczny. Odwiedziłam również Martę Zakrzewską z bloga Marheri Crafts i polubiłam się z jej projektami DIY. Wracam zatem do poszukiwań i Was do nich zachęcam. Jest tyle doskonałych stron do zlokalizowania!

















