Pamiętacie moją koralową manię z zeszłego roku? Nie wiem czy nie próbuje ponownie wkraść się w moje łaski, chociaż wnioskując po dzisiejszym stroju mam wrażenie, że już jej się to skutecznie udało. I to ze zdwojoną siłą! Bronić się przecież nie będę, tym bardziej przed czymś co lubię i co ewidentnie przepada za mną. Wiecie, jak będziecie kiedyś poszukiwać czegoś w tym właśnie kolorze to zapraszam, u mnie go pod dostatkiem - w wersji eleganckiej czy luźnej, do wyboru! marynarka - supre spodnie - mosquito buty - shoelook