Co za piękna niedziela! Muszę przyznać, że czuję się rozpieszczona pod względem ilości słońca jakie muska moją skórę tego lata! Upały da się przeżyć, w końcu wiatr nad nami czuwa i nie daje o sobie zapomnieć szczególnie gdy wkładam spódnicę. Dostarcza mi uśmiechu na cały dzień, kiedy to wspominam moje wpadki i przy okazji nie pozwala się roztopić. Co tu dużo mówić uwielbiam tę porę roku, uwielbiam również miejsce, w którym się znajduję. Szybkie ubieranie z rana i sprint na plażę by jak najlepiej wykorzystać każdy dzień. Widoki, które pomimo, że ciągle są takie same przywodzą na myśl same pozytywne skojarzenia. No i ludzi, dzięki którym codziennie mam o czym myśleć - nie tylko w piękną niedzielę, ale i pozostałe, nawet deszczowe dni.
P.S. Czuję się już naprawdę opalona (nie sugerujcie się zdjęciami :D)!
sukienka / dress - sh (atmosphere) szpilki / heels - pull&bear
