Świąteczny czas

27 grudnia 2015
Świąteczny czas nie był dla mnie łaskawy, jednakże doceniam go jeszcze bardziej, mimo, że odpoczynek na kanapie ograniczyłam do minimum. Zamiast leżeć i pachnieć upiekłam kawał pysznego makowca i dwie partie pierników. Wszystko polane czekoladą i obsypane orzechami powędrowało do rodziny i przyjaciół.
Dziś już z miejsca siedzącego podziwiam moją piękną choinkę, mieniącą się na złoto i oczekuję na wizytę gości. Zapowiada się udana niedziela, w doskonałym towarzystwie. Już teraz zastanawiam się co odmaluje Komodna na kuchennej ścianie, może podobiznę piernikowego łosia? Na szczęście zaopatrzyłam się dużą ilość kredy, więc może rysować do rana.
A jak Wasze Święta? Nie będę pytała o poziom przejedzenia, bo ten chyba wszyscy sporo przekroczyliśmy. Ale to chyba najlepszy czas na takie małe grzeszki, nie sądzicie?





8 komentarze