Czy warto ryzykować?

09 lutego 2015
Czytając czy słuchając motywacyjnych wykładów czy wstępów do rozdziałów książek coraz częściej wierze w to co widzę/słyszę. To takie proste! Czemu na te myśl nie wpadłam sama?
Posłuchacie np. Bartka Popiela. Facet mądrze gada i zna się na rzeczy. Wszystko wydaje się być takie proste i na wyciągnięcie ręki gdy go słucham. I tak na prawdę jest! Wiem, że mówić jest łatwo, a gorzej zrobić. Każdy z nas przechodzi momenty zwątpienia. Ale ma też takie kiedy wpada na pomysł, świetny pomysł i na myśleniu kończy. Nie podejmuje działania by go zrealizować. Lub odkłada go na później, bo może kiedyś do niego wróci. Może tak, a może i nie. Plany można przekładać całe życie na później, może ktoś wpaść na tą samą myśl i bez wahania zacząć ją realizować, albo zupełnie zapominamy o naszej koncepcji.
Wiele zależy od szczęścia, od znalezienia się w odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie. Ale jeszcze więcej zależy od nas samych. Jeżeli sami nic nie zaczniemy robić nie ma co liczyć na to, że manna spadnie z nieba. Nie ma tak dobrze, chyba że jest się dzieckiem szczęścia. Piszę to nie tylko po to by Was do czegoś przekonać, ale również dla siebie samej. Żeby w końcu słowa obrócić w czyny. Widzę i jestem tego przede wszystkim świadoma, że los daje mi wiele szans, a ja ze strachu czy lenistwa ich nie wykorzystuje. Przez to czasem się podminowuję, że może przespałam swoją jedyną okazje. Jednak również my sami je stwarzamy więc, jeśli po raz kolejny mamy szansę warto podejść do niej poważnie i wykorzystać. 
Czas również działa na naszą korzyść lub niekorzyść, dlatego należy poznać wszystkie plusy i minusy wynikające z sytuacji, żeby świadomie stwierdzić czy chcemy podejmować ryzyko. 
A co kryje się pod pojęciem ryzyka? Wszystkie nasze decyzje czy to dotyczące planów zawodowych, obecnej pracy, zakładania rodziny czy po prostu życia. Nie oznacza to od razu niebezpieczeństwa, to raczej niepewność wynikająca z okoliczności. 
Nie dajmy się stłamsić własnym słabościom, szukajmy pomysłu, inspiracji do działania, niech dobre myśli dodają nam skrzydeł. Starajmy się trzymać los w swoich rękach. Z dobrymi myślami jakoś łatwiej się żyje i więcej chce. Zatem niech nam się chce! 


kurtka / jacket - ericdress     spodnie / trousers - sh     sweter / sweater - sh






13 komentarze

  1. Biel na tle zimy wygląda uroczo. Nie lubie butów typu emo, jednak ile ludzi tyle gustów. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. love your place so beautiful
    perfect pics

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawie piszesz :)
    świetne spodnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie!
    uwielbiam białe spodnie na śniegu <3

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądasz cudnie ;-)
    Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna stylizacja, pięknie się prezentujesz ;)
    Pozdrawiam, http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię takie jasne zimowe stylizacje. dla mnie in plus :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię Cię czytać. Powiedziałaś ważną rzecz - że los jest w naszych rękach. W 99% od nas zależy, jak przeżyjemy własne życie. Dlatego trzeba obawy zepchnąć na drugi plan. Jasne, że nie jest łatwo. Nigdy jednak nie dowiemy się czy było warto, jeżeli nie zaryzykujemy.
    A stylizacja urocza. Uwielbiam takie subtelne barwy. Jeszcze bardziej podoba mi się krajobraz z tyłu - bajecznie.

    http://brewilokwencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ mi się podoba to połączenie bieli z karmelem! ♥ sweterek boski, kurtka genialna, buty obłedne!! ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! :D To już Ci mogę zapowiedzieć, że takich połączeń nie będzie brakowało, moich codziennych zestawów mam całkiem spory zapas :D

      Usuń
  10. świetny zestaw, idealne połączenie;) obserwuje i zapraszam do tego samego http://obiektywniepozakadrem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń