piątek, 26 sierpnia 2016

Queen Bee i smok

Patrzcie kogo spotkałam ostatnio na zdjęciach. Poznaliśmy się i wiem, że nie powinnam oceniać "książki po okładce", ale uważam, że jest całkiem czadowy. Świetnie spędziliśmy razem czas, który zwieńczyliśmy sporą ilością zdjęć.
Wiem też, że to smok robi całą robotę, ale i tak władowałam mu się w kadr, żebyśmy mieli jakąś pamiątkę na przyszłość.Zobaczcie jak on świetnie wygląda bez makijażu, ja musiałam się trochę podrasować. Był to mój pierwszy pourlopowy mejkap, a udało mi się go zrobić dużo sprawniej niż wtedy kiedy naprawdę się staram. Sami więc widzicie, że nasze spotkanie to przeznaczenie!


koszulka / t-shirt - tutaj / here     spodenki / shorts - tutaj / here     buty / sneakers - reebok     bluza / sweatshirt - beelfield






3 komentarze: