Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty

Roses girl

14 grudnia 2013

Spotykacie na swojej drodze człowieczka w różowej czapie, która razi Was po oczach swym kolorem i co myślicie? Ja gdy przeglądam się w lustrze i widzę swoje odbicie nie mogę powstrzymać się od uśmiechu. Ta czapa to mała bomba, która po założeniu na głowę eksploduje i uwalnia miliony endorfin. Jeśli tego nie czujecie, żałujcie! Nie tylko koszulki z mega wypasionymi napisami mogą wprawiać w stan ogólnego rozbawienia! Gdy coś świeci na czubku Waszej głowy nie może być inaczej! 

czapka / beanie - tutaj     sweter / sweater - reserved     spodnie / pants - laredoute     buty / sneakers - house

"There's something about the sunshine"

26 września 2011
Moja pierwsza rzecz z Zary, niezbyt okazała, ale ale pierwsza nie znaczy ostatnia. Mnie urzekła mała kieszonka na piersi i pomyślałam, że do kolekcji "kieszonkowych" bluzek może dołączyć, kolejny model. Kolor? Mnie zachwyca.  Do tego stopnia, że podczas mojej wizyty w warszawskich Złotych Tarasach skusiłam się na kolejną parkę butów, ale żeby było śmiesznie sama może bym się nie zdecydowała gdyby nie mój Tata ,który sam namawiał mnie do zakupu. Chciałabym zaznaczyć, że jest to osoba stawiająca mnie do pionu jeśli chodzi o nowe obuwie. "Kolejne buty? Po co Ci kolejna para?", a tu taka miła odmiana. W mgnieniu oka stałam w kolejce do kasy i to bez wyrzutów sumienia :). 


Znalazłam ostatnio stronkę z świetnymi bransoletkami Rock Love, jeśli lubicie perełki, ale z dodatkiem pazura to coś dla Was. Jestem zauroczona małymi czaszkami, a Wy?:)





bluzka - zara
spódnica - h&m
buty - h&m
torba - kappahl





fot. Cys

Czas start

29 czerwca 2010
Postanowiłam sprawdzić swoje siły w pojedynku ja kontra szafa. Albo polegnę na samym starcie (czyt. nawet nie spróbuje), albo spróbuję i poznam słodki smak zwycięstwa (czyt. ja tchórz odważę się). Lubię bawić się modą, robić coś po swojemu i czerpać z tego masę przyjemności, więc na samym początku drogi to wielki plus. Myślę, że z czasem stanę w takim miejscu gdy już będę wiedziała jaki jest mój prawdziwy styl, a tym czasem noszę to w czym czuję się dobrze.
Mój strój jest bardzo klasyczny, czarne haremki w połączeniu z falbaniastą bluzeczką, niezwykle zwiewną, w sam raz na takie dni jak dzisiejszy. Takie zestawy nijak mnie nie ograniczają, czuję się swobodnie i lekko.


P.S Wielki ukłon w stronę fotografa, który zobowiązał się towarzyszyć mi przez cały okres mej szafiarskiej przygody, oraz w stronę Modnej Komody, za której namową postanowiłam stanąć przed obiektywem, a nie tylko za.


bluzeczka- H&M / sh
haremki- allegro
sandałki- zwykły sklep w Kołobrzegu
torebka- sh











fot.Jarek Szewczyk