Moje rzęsy to buntowniczki, żyją własnym życiem! Lubią urządzać sobie spacery po policzkach, a strzepując je z wybranego nigdy nie spełniają moich życzeń - choćby jednego z nich by były, gęste i mocne. Skoro one nie chcą mi pomóc postanowiłam wziąć sprawy we własne ręce i o nie zawalczyć! Dzięki portalowi uroda i zdrowie mam okazję przetestować hypoalergiczne serum stymulujące wzrost rzęs Inveo Ultimate Cosmetics, które mam nadzieję pomoże mi z problemem wypadających rzęs.
Już po 3 tygodniach kuracji dam Wam znać jakie są wyniki. Następnie po 6 opiszę cały proces łącznie ze szczegółami. Jestem ciekawa czy serum zda egzamin czy postawię na nim krzyżyk. Wszystko będziecie mogli obserwować na zdjęciach (oczywiście bez makijażu) i sami ocenicie czy różnica jest dostrzegalna.
Już po 3 tygodniach kuracji dam Wam znać jakie są wyniki. Następnie po 6 opiszę cały proces łącznie ze szczegółami. Jestem ciekawa czy serum zda egzamin czy postawię na nim krzyżyk. Wszystko będziecie mogli obserwować na zdjęciach (oczywiście bez makijażu) i sami ocenicie czy różnica jest dostrzegalna.
![]() | ||
| fot. Jarek Szewczyk |
Poza serum otrzymałam również tusz do rzęs z tej samej linii Inveo. To właśnie on będzie towarzyszył moim rzęsom w kolejnych postach stylizacyjnych. Dam znać, czy jest warty uwagi czy też nie!






