Co nowego? Na pewno bluza, którą uwielbiam! A przyznam, że od czasów gimnazjum raczej bluz nie nosiłam. Nastał więc mały powrót do korzeni, ale żeby nie było mam dopiero dwa egzemplarze (jeden widoczny na zdjęciu, na drugim króluje motyw zwierząt). Nie zmienia to faktu, że nadal będziecie musieli znosić bardziej dziewczęce zestawienia, z przerwami na stylizacje podobne do dzisiejszej :).
bluza - top shop / sh
spodnie -no name
ramoneska - oasap
chusta - iloko
trampki - atmosphere
| fot. Tata |