Jedna stylizacja na dwie pory roku, czyli jak wykorzystać te same elementy garderoby w różnych zestawieniach

05 marca 2017

Uwielbiam ten wielki golf! Noszę go zarówno do boyfriendów jak i spódnic. Jest uniwersalny i ciepły czyli idealny na nasze polskie warunki. Jak to się mówi, jedna jaskółka wiosny nie czyni, a więc i ja nie przeginam i wolę zarzucić na siebie odrobinę więcej, w razie potrzeby rozpinając kurtkę czy zrzucając warstwę.
Zestaw, który dziś widzicie dzielnie towarzyszył mi zarówno zimą jak i teraz. Wystarczyła podmiana puchowej kurtki na ramoneskę i zmiana ocieplanych butów na lżejsze, i doskonale sprawdza się również wczesną wiosną, kiedy nic nie jest pewne. Ostatnio w ciągu godziny zaobserwowałam przez okno cztery pory roku więc szyja niech pozostanie opatulona.

Pierwsza wersja to w sumie mix moich ulubionych ostatnio ubrań. Zima była długa więc i garderoba się nieco powiększyła. Kurtkę szczerze polecam, jest ciepła, porządna i fajnie wygląda. Materiał nieco się różni od wszystkich modeli z jakimi się spotykałam, przypomina ekoskórę, więc to ciekawa opcja chociażby na przyszłe mrozy.

kurtka / jacket - tutaj / here     golf / sweater - tutaj / here     spódnica / skirt - tutaj / here     torebka / bag - tutaj / here




A tutaj wersja light, bez zimowych akcentów, ale w zamian jest wiatr we włosach. Różnica niewielka, ale w temperaturze znaczna. Czyli, że chyba mamy wiosnę? :)




4 komentarze