poniedziałek, 12 grudnia 2016

Szaro-czarna stylizacja z wełnianym płaszczem

Właśnie mija rok od mojej przeprowadzki. Zupełnie bym o tym zapomniała, ale jest grudzień, taki sentymentalny czas i to prawdopodobnie dlatego ostatnio tak często o tym myślę. Pamiętam, że ciężko było mi się przyzwyczaić do tych wszystkich nowości i długo czułam się nieswojo. Niby moje cztery kąty, moje zakamarki, ale trudno było tak w stu procentach przywyknąć. Inne kolory na ścianach, wszystko poustawiane w zupełnie innych miejscach i ja gdzieś zagubiona w tym wszystkim.
Teraz jak sobie wspominam wszystkie chwile i momenty, te cięższe, o których się nie mówi i dobrych, które sprawiały, że latałam pod sufitem, dochodzę do wniosku, że pokonałam moje lęki i w końcu jestem u siebie. Stało się to zupełnie spontanicznie, samo z siebie, może dlatego, że przestałam zastanawiać kiedy nastanie taki moment. To taka naturalna reakcja na wszystko co nieznane. Ale wiecie co? Jest mi tu dobrze teraz i wiem, że będzie później.

sweter / sweater - tutaj / here     spódnica / skirt - sh     botki / boots - deezee




7 komentarzy: