wtorek, 18 października 2016

Katana z naszywkami

Mam chyba déjà vu, bo znowu swoim strojem wracam do lat dzieciństwa. W zasadzie przypomniało mi się o tym dopiero teraz.
Od dawna chciałam mieć w swojej szafie dżinsową kurtkę, wybrałam zatem coś oryginalnego. Chociaż jak teraz o tym myślę, to nie tak do końca. Podobny model już kiedyś miałam! Co prawda jako dziecko i wtedy nosili je wszyscy, ale sam fakt, że sięgnęłam właśnie po taką katanę teraz daje do myślenia. Wychodzi na to, że niektóre upodobania się nie zmieniają i mimo, że w przeszłości prawdopodobnie sama nie wybierałam sobie ubrań, to gdzieś tam podświadomie i świadomie wybieram rzeczy, które nieco przypominają te beztroskie czasy. Jest też drugie wytłumaczenie, które każdy z Was dobrze zna. Moda zatacza koła i powraca.

katana / denim jacket - tutaj / here     botki / boots - vagabond grace     torba / bag - zara



6 komentarzy:

  1. Świetnie wyglądasz! Kurteczka jest cudna! Mam podobną, mama dorwała w SH a ja nakleiłam naszywki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. WYglądasz super, mam ochotę na taką kurtkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyglądasz :) w czasach mojego dzieciństwa, o dżinsie można było tylko pomarzyć ;)
    Pozdrawiam, Lumpola

    OdpowiedzUsuń
  4. Nowa odsłona dżinsu szykuje się tej jesieni, I dobrze :) Bardzo pasuje Ci ta kurteczka:)

    OdpowiedzUsuń