środa, 10 lutego 2016

Górskim szlakiem

Niedawno obudziłam się z myślą, że skoro postanowiłam tak drastycznie skrócić włosy, to czemu by tak nie pójść o krok dalej. Albo od razu o dwa! Blond na mojej głowie to zupełna nowość. W sumie to kolor przed, którym zawsze się wzbraniałam. Do czasu jak widać.
Przyznam, że w pierwszej chwili po powrocie od fryzjera nie byłam przekonana, ale po ułożeniu włosów po swojemu jestem zachwycona. Trzy godziny spędzone na fotelu zdecydowanie poprawiło mi samopoczucie. Czuję się lżej, a przede wszystkim lepiej. Takim przyjemnym akcentem rozpoczęłam urlop, który jak pewnie widzicie po zdjęciach był niezwykle udany. Wybraliśmy się w góry pojeździć trochę na nartach i snowboardzie, a tak właściwie nauczyć mnie śmigać po stoku. To moje pierwsze próby i o dziwo niezwykle udane. Błyskawicznie załapałam o co w tym wszystkim chodzi i stałam się prawdziwym śnieżnym piratem! Wróciłam w jednym kawałku i już zacieram ręce na kolejne lekcje.
Martwiliśmy się o pogodę, bo zima w tym roku bardziej przypomina wiosnę. Na szczęście jak na życzenie spadł śnieg, a stok dodatkowo był odpowiednio naśnieżany. Śmieję się, że już umiem jeździć na nartach i strzelać więc niebawem powinnam wystartować w biatlonie - strzeżcie się! :D






3 komentarze:

  1. Szczerzę zazdroszczę takiego wypadu ;) Marzy mi się wyjazd w góry!

    Informuje również, że zaszły u mnie na blogu zmiany, także serdecznie zapraszam ;)
    http://holaholafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny masz kolor włosów! Super zmiana!

    OdpowiedzUsuń
  3. ALe piękna łobuzica, świetnie wyglądasz i fryzurka super!

    OdpowiedzUsuń