wtorek, 21 kwietnia 2015

Małe grzeszki

Przecieram oczy ze zdumienia ile czekolady zjadałam w ostatnim czasie. To chyba moja słabość, ale zwykła mleczna nie robi na mnie wrażenia. Mam kilka swoich typów, po które mogłabym sięgać bez opamiętania.
Zdecydowanie Ritter Sport (biała z orzechami ) warta jest grzechu, zaraz potem Milka Oreo. Wcześniej wzbraniałam się przed czekoladową rozpustą, tłumaczyłam sobie, że od niej wyskakują mi niemiłe niespodzianki na twarzy. Ale odkąd używam Effaclar, który działa, jakoś nie mogę odmówić sobie małej przyjemności. Najwyżej będę gruba, ale szczęśliwa! 

Mam ogromny sentyment do polskiej muzyki, ale nie są to najczęściej kawałki, które możecie usłyszeć w radiu. Aż musiałam sobie puścić coś fajnego do pisania. Z głośników ponownie płynie Czaqu, prawie jak kiedyś. A w głowie rysują się wspomnienia z genialnych koncertów.

Mimo, że remont nadal trwa ja nie potrafię sobie odmówić kupowania dodatków. I jeśli kubki stanowią dodatek to prawdopodobnie niedługo spadnie na mnie kubkowa lawina i rozpocznie się kolejna kuchenna rewolucja. Mam straszną słabość do skorup, jak kupuję to zawsze dwie identyczne sztuki, w końcu jest nas dwoje. Przydałyby się nam gumowe meble, bo właśnie szukam kolejnych egzemplarzy pasujących do genialnego dzbanka na herbatę. 

Jestem straszną panikarą, aż wstyd się przyznać, no ale np. zadzwonienie gdzieś w ważnej sprawie wymaga ode mnie półgodzinnego przygotowania. Generalnie jeśli się zastanawiacie co właśnie robię, pewnie panikuję :D. Albo wkurzam się, że panikuję. Ale walczę z tym! 

spodnie / trousers - motel rocks     kurtka / jacket - oasap     trampki / sneakers - converse



11 komentarzy:

  1. Ale fajnie wyglądasz, trochę taka Mała Lady Pank :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja lubię najbardziej czekolady Lindta, które wcale bardzo słodkie nie są ;)
    z pieprzem, z chili.. pewnie już je jadłaś, ale jeśli nie - to polecam ;)

    z całego serca ;)

    przychylam się do opinii Pauli - rockowo wyszło, z pazurem tak :)
    jeszcze tylko torby z ćwiekami brakuje ;)

    i witam w gronie panikar - mam podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój naćwiekowany plecak został w domu, a szkoda! :)
      Dziękuję! A czekolady z chilli na pewno spróbuję ;)

      Usuń
  3. Haha ja też uwielbiam Milkę Oreo, moja słabość... Ale ograniczam słodycze jak tylko mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna kurteczka.
    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle rewelacja ♥
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥
    http://bitwa-na-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń