sobota, 2 października 2010

Dream ring

Odreagowuje, naprzemiennie - raz wkurzając się do czerwoności, raz przesadnie się ciesząc. Da się w ogóle przesadnie cieszyć?  Popadam ze skrajności w skrajność i jak widać na załączonych obrazkach przechodzę w tym momencie fazę świetności. Być może tak na człowieka działa odrobina, chłodnego jesiennego powietrza pomieszana z hiperdawką zielonej herbaty, być może mega dawka tygodniowego wlepiania nosa w książki i nagłe wyłonienie się poza cztery kąty. No i jako, że z domu wychodzę, no cóż tak często jak pojawia się słońce na niebie, zatrudniłam kilka person by pomogły odnaleźć mi mój, wielce wymarzony pierścionek. Trwało to dość długo. Przeszukano w moim imieniu Kraków i Lublin, oczywiście bezskutecznie. W końcu dwóch cudotwórców, wręczyło mi mój skarb ♥. Dziękuje bardzo.


pasiak- sh
torebka - sh
kurtka - Bershka
pierścionek - Reserved
botki - No name












fot. Jarek Szewczyk

12 komentarzy:

  1. Tunika i zakolanówki - świetne połączenie!!

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie rowniez podoba sie tunika i zakolanówki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć! Właśnie zaczęłam swoją przygodę na blogspocie i również wrzucam swoje stylizacje :)
    Zapraszam Cię serdecznie do zerknięcia.
    Pozdrawiam ciepło :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. fantastycznie wyglądasz!!!!
    zapraszam do siebie:
    allabouteve1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczny pierścionek .
    Całość bardzo mi się podoba ; ))

    OdpowiedzUsuń
  6. wszystko świetnie dobrane :)
    a zakolanówki wyglądają bardzo znajomo :P hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie,zapraszam do mnie:)
    http://czaary-maary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Boze, widzisz i nie grzmisz...
    Stylówa dla plebsu.
    No, keep trying.

    OdpowiedzUsuń
  9. + zakolanowki skracaja Ci i tak krotkie nogi. Uwazaj na to.

    OdpowiedzUsuń